"Super Express" przyjrzał się karierze Fundacji Rozwoju Myśli Obywatelskiej, która choć utworzona ledwie półtora miesiąca przed rozpisanym przez MSZ konkursem na realizację projektów polonijnych, rywalizację tę wygrała. W rezultacie - jak pisze gazeta - 1,4 mln złotych trafić ma do instytucji, której założycielem jest Piotr Kłyk, znajomy Sławomira Mitrowskiego, doradcy wiceministra spraw zagranicznych Janusza Ciska. W tejże Fundacji pracować miała również Lucie Szymanowska, żona Macieja Szymanowskiego, asystenta Ciska. Tego samego, który miał nadzorować i zatwierdzić przetarg pod hasłem "Współpraca z Polonią i Polakami za Granicą".

Projekt, który miała realizować FRMO, dotyczył Ukrainy. By startować w konkursie, potrzebne były referencje od ukraińskich partnerów. Ci, którzy wsparli fundację, twierdzą, że polecał im ją Sebastian Mitrowski z MSZ. FRMO w staraniach o fundusze pokonał doświadczone instytucje, jak działające od lat na Wschodzie: Fundacja Grodzieńszczyzna czy Fundacja Pomoc Polakom na Wschodzie.

MSZ nie przekazał Fundacji Rozwoju Myśli Obywatelskiej (FRMO) żadnych pieniędzy na opisywany przez "SE" projekt na Ukrainie. Z realizacji projektu na Ukrainie Fundacja zrezygnowała - powodem było wycofanie się jednego z podmiotów polonijnych - czytamy w wyjaśnieniu przesłanym redakcji dziennik.pl przez MSZ, a podpisanym przez wiceministra Janusza Ciska.

Chciałbym także poinformować, że pan Sebastian Mitrowski i Maciej Szymanowski nie byli członkami komisji konkursowej Konkursu „Współpraca z Polonią i Polakami za Granicą”, więc nie mogli mieć wpływu na jej prace. Ponadto pan Sebastian Mitrowski nie miał upoważnienia MSZ do prowadzenia rozmów na rzecz jakiejkolwiek organizacji pozarządowej. Do MSZ nigdy też nie wpłynęły informacje od organizacji bądź indywidualnych osób, aby rozmowy takie były prowadzone- dodaje wiceminister. I zaznacza, że wnioski w konkursie rozpatrywała 44-osobowa niezależna komisja złożona z urzędników MSZ, jak i osób spoza rządu.

Należy zauważyć, że w postępowaniu konkursowym „Współpraca z Polonią i Polakami za Granicą” złożono 418 ofert, czyli ponad 100 % więcej niż w roku ubiegłym. FRMO złożyła 7 wniosków, a otrzyma dofinansowanie na 2, a nie 3 projekty. Będzie to zatem kwota 827470 zł, a nie 1,4 mln zł. FRMO nie było jedynym podmiotem, który ubiegał się o dotacje w konkursie bez wcześniejszego doświadczenia we współpracy z Polonią. Instytucje mające takie doświadczenie uzyskiwały dodatkową punktację - wyjaśnia MSZ.

Jednak Prawo i Sprawiedliwość już podjęło kroki, by zainteresować sprawą Centralne Biuro Antykorupcyjne. Rozstrzygnięcie przetargu na korzyść podmiotu, który powstał na krótko przed rozpoczęciem postepowania i w którego władzach zasiadają osoby towarzysko i rodzinnie powiązane z urzędnikami odpowiadającymi za wytypowanie beneficjentów, przy jednoczesnym odrzuceniu ofert organizacji doświadczonych w przedsięwzięciach podobnego typu, w oczywisty sposób rodzi wątpliwości co do intencji podjętych rozstrzygnięć - napisał w piśnie do szefa Biura Pawła Wojtunika poseł PiS, Marcin Mastalerek.