Dziennik Gazeta Prawana logo

Prokuratura wbija szpilę Sikorskiemu: Wulgaryzacji debaty sprzyjają politycy, także pokrzywdzony

6 sierpnia 2014, 11:05
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Radosław Sikorski
Radosław Sikorski/AKPA
Prokuratura po raz trzeci umorzyła śledztwo w sprawie antysemickich wpisów w internecie na temat szefa MSZ, Radosława Sikorskiego. Prokurator w uzasadnieniu nawiązała do "afery taśmowej" i zasugerowała, że  politycy też są winni zapaści poziomu debaty publicznej i jej wulgaryzacji.

Jak relacjonuje "Gazeta Wyborcza" umarzając sprawę, Izabela Szumowska z warszawskiej prokuratury okręgowej powołała się na "brak interesu społecznego" w ściganiu tego typu przestępstw.

W uzasadnieniu wspomniała o "zapaści poziomu debaty publicznej i jej wulgaryzacji", której sprzyjają także politycy. powiedziała prok. Szumowska.

Dodała też, że granica pomiędzy wypowiedziami prywatnymi i publicznymi polityków staje się obecnie coraz bardziej płynna, a "upublicznienie sformułowań polityków wypowiadanych także w prywatnym gronie nie pozostaje w społeczeństwie bez negatywnego echa i coraz częściej prowadzi do eskalacji emocji wyrażanych komentarzami, z którymi politycy powinni się liczyć".

Śledztwo ws. antysemickich wypowiedzi trwa od 2011 roku. Radosław Sikorski i reprezentujący go Roman Giertych wypowiedzieli wojnę mowie nienawiści w sieci. Prokuratura już trzeci raz umorzyła śledztwo w tej sprawie

Po pierwsze, dlatego że prowadzenie śledztwa nie jest uzasadnione "interesem społecznym", po drugie także z powodu problemów z wykryciem sprawców. Przesłuchano około 100 właścicieli komputerów, z których miały wchodzić antysemickie i rasistowskie komentarze. Ale większość z nich twierdziła, że dostęp do komputera miało wiele osób, a dwóch innych autorów wpisów okazało się osobami nie w pełni władz umysłowych. Jeden który przyznał, że mógł być autorem i usłyszał zarzuty, potem zeznania odwołał.

Prokurator odmówiła też ścigania wydawcy "Faktu", za to że nie usuwał antysemickich komentarzy. Przyjął tłumaczenie tabloidu, że nie jest w stanie kontrolować postów na forach.

Sikorski może jednak ścigać autorów obraźliwych postów sam, z oskarżenia prywatnego. Po decyzji prokuratury złożył zażalenie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Gazeta Wyborcza
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj