Prezydent Bronisław Komorowski zapowiedział w wywiadzie dla TVN24 Biznes i Świat, że poprze kandydatkę zgłoszoną przez koalicję rządzącą, czyli Ewę Kopacz. O tym, że to właśnie obecna marszałek Sejmu jest wspólnym kandydatem koalicji na premiera, poinformował po wieczornym spotkaniu koalicjantów PO-PSL, szef ludowców, wicepremier Janusz Piechociński.
- - powiedział prezydent. Komorowski przypomniał, że wcześniej premier deklarował, iż pokieruje rządem do końca listopada, jednak obowiązki związane z funkcją przewodniczącego Rady Europejskiej spowodowały . Jak dodał, stara się wyjść tym oczekiwaniom naprzeciw, rozumiejąc, że przedłużający się okres niestabilności rządu nie jest korzystny.
Ministrowie z PSL zostają
O sytuacji u progu powstania nowego rządu rozmawiano też podczas spotkania koalicyjnego. Wicepremier Janusz Piechociński powiedział dziennikarzom, że PSL będzie chciał, aby ministrowie pochodzący z tego ugrupowania pozostali na swoich stanowiskach. Ewentualne zmiany mogą dotyczyć ministrów wywodzących się z PO.
Ustalono też, że do końca obecnej kadencji nie będzie podziału Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju na resort infrastruktury oraz resort rozwoju regionalnego.
Jak powiedział Piechociński dziennikarzom, uznano w tej chwili, by w obecnym kształcie tego resortu . - - dodał.
W czwartek prezydent ma przyjąć dymisję rządu Donalda Tuska. Zgodnie z Konstytucją prezydent ma dwa tygodnie od przyjęcia dymisji ustępującego premiera na powierzenie misji utworzenia rządu nowemu kandydatowi.
CZYTAJ WIĘCEJ: Bez Sikorskiego, a za to ze Schetyną? Jak Ewa Kopacz przeora rząd? >>>
ZOBACZ TAKŻE: "Prezydent będzie głównym rozgrywającym w polskiej polityce" >>>