Dziennik Gazeta Prawana logo

Premier: Sprawa Misiewicza jest zamknięta. Antoni Macierewicz wyciągnął wobec niego konsekwencje

23 marca 2017, 11:26
Ten tekst przeczytasz w 9 minut
Beata Szydło
Beata Szydło/PAP
W tej chwili nie przewiduję wymiany kadry jeżeli chodzi o jakikolwiek resort - podkreśliła w czwartek premier Beata Szydło, odnosząc się do pytania, czy odwoła szefa MON Antoniego Macierewicza. Dopytywana o zatrudnienie w MON Bartłomieja Misiewicza zapewniła, że "sprawa jest zamknięta".

Beata Szydło była pytana w TVN24, czy to możliwe, że wkrótce złoży wniosek o odwołanie ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza i już rozmawiała o tym, podczas ostatniego spotkania, z prezydentem Andrzejem Dudą. - odpowiedziała premier.

- dodała. Podkreśliła, że jest to, że prezydent interesuje się szczególnie Ministerstwem Obrony Narodowej i Ministerstwem Spraw Zagranicznych, bo - jak uzasadniała premier - jest zwierzchnikiem Sił Zbrojnych RP.

Szydło przyznała, że wśród tematów poruszanych w rozmowie z prezydentem znalazły się listy, które Andrzej Duda wysłał do szefa MON. Wskazała, że rozmawiała o tym także z Antonim Macierewiczem. - stwierdziła szefowa rządu.

Premier Szydło oceniła, że prezydenta to . Jej zdaniem dobrze, że na przyszły tydzień zaplanowano spotkanie zwierzchnik sił zbrojnych z szefem resortu obrony narodowej. Dopytywana, czy nie przewiduje wymiany kadry w MON, odpowiedziała:

Pytana o kwestię zatrudnienia w MON Bartłomieja Misiewicza, byłego rzecznika prasowego resortu i szefa Gabinetu Politycznego ministra, Szydło zapewniła: Dopytywana, czy Misiewicz nie pracuje już w MON, wskazała: .

"Ośrodki władzy w Polsce muszą współpracować, na tym polega skuteczna polityka"

- powiedziała szefowa rządu w telewizyjnej rozmowie. Jej zdaniem, wszystkie ośrodki władzy w Polsce muszą współpracować, ponieważ - przekonywała - na tym polega skuteczna polityka.

Jak mówiła, jadąc do Brukseli na szczyt unijny, na którym dokonano wyboru przewodniczącego Rady Europejskiej, jechała tam wzmocniona decyzją Komitetu Politycznego PiS. - przekonywała szefowa rządu.

Pytana, czy odwiedziny premiera u szefa partii, z której się wywodzi, to jest , Szydło stwierdziła: - dodała premier.- zadeklarowała szefowa rządu.

"Jeżeli w Deklaracji Rzymskiej nie będzie postulatów priorytetowych dla Polski - nie przyjmiemy jej"

- powiedział szefowa rządu w telewizyjnej rozmowie.

- podkreśliła. Jak zaznaczyła, to są cztery priorytety, które muszą być zawarte w Deklaracji Rzymskiej, by ona miała sens,

- powiedziała szefowa rządu.

Przypomniała, że jadąc do Brukseli na szczyt, na którym dokonano wybory przewodniczącego Rady Europejskiej, również jechała Według niej, Premier zaznaczyła, że nie jest w stanie w tej chwili powiedzieć, jaki będzie ostateczny kształt Deklaracji Rzymskiej, ponieważ - jak zauważyła - cały czas trwają nad nią prace.

Dopytywana, czy jest możliwe, że nie dojdzie do podpisania Deklaracji Rzymskiej, Szydło powiedziała: - podkreśliła Szydło.

"W tej chwili trwa praca nad tekstem, który jest przygotowywany. Z tym szczytem były wiązane bardzo duże nadzieje, wielu (uważało), że to będzie szczyt przełomowy, że to będzie taki początek nowej Europy. Dobrze by się stało, gdyby tak było, ale nie ma w tej chwili takiego klimatu w Unii Europejskiej. W mojej ocenie UE jest w tak głębokim kryzysie, że nie jest przygotowywana na odważne decyzje" - podkreśliła premier.

W sobotę w Rzymie na uroczystym szczycie z okazji 60. rocznicy podpisania Traktatów Rzymskich, które zapoczątkowały integrację europejską, ma zostać przyjęta Deklaracja Rzymska. Ma ona wyznaczyć kierunek dla UE 27 państw - bez Wielkiej Brytanii przygotowującej się do opuszczenia Wspólnoty - na najbliższa dekadę.

"Brytyjczycy powiedzieli, że nie chcą być już dłużej w towarzystwie, które nie potrafi zachować pewnych zasad"

W poniedziałek rząd w Londynie powiadomił unijne instytucje, że 29 marca brytyjska premier Theresa May wyśle do Brukseli oficjalny list informujący o zamiarze opuszczenia Wspólnoty przez Wielką Brytanię. Szef Rady Europejskiej Donald Tusk zapowiedział zwołanie na 29 kwietnia szczytu 27 państw UE, by przyjąć wytyczne do negocjacji z Wielką Brytanią w sprawie Brexitu.

- powiedziała Szydło w rozmowie na antenie TVN24.

Podkreśliła, że negocjacje związane z Brexitem nie będą łatwe. - mówiła premier.

- zaznaczyła. Dodała też, że Polskę i Wielką Brytanię łączą stosunki bilateralne i obecność w NATO.

Pytana o to, czy poparcie kanclerz Niemiec Angeli Merkel dla Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej wiązało się z brakiem zgody Polski na "twardy Brexit" premier odpowiedziała, że - powiedziała.

- tłumaczyła.

- dodała. Dopytywana o rezultaty ostatniego szczytu UE w Brukseli premier podkreśliła, że .

Szefowa rządu zwróciła również uwagę, że kryzysy Unii Europejskiej - zaznaczyła.

- podkreśliła Szydło.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj