Dziennik Gazeta Prawana logo

"Fakt": Specjalnie utworzone stanowisko i 50 tys. złotych pensji. Tak miękko wylądował Misiewicz. PGZ odpowiada: Nieprawda

12 kwietnia 2017, 10:35
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Bartłomiej Misiewicz
Bartłomiej Misiewicz/Newspix
Trzeba przyznać, że Bartłomiej Misiewicz po rozstaniu z MON zaliczył wyjątkowo miękkie lądowanie. Jak dowiedział się „Fakt”, były rzecznik ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza i dyrektor jego gabinetu politycznego trafił do Polskiej Grupy Zbrojeniowej. W tej sprawie głos zabrała PGZ i poinformowała w komunikacie, że nieprawdą jest, jakoby Misiewicz otrzymywał miesięczne wynagrodzenie w wysokości 50 tys. złotych.

Według informacji, do których dotarł „Fakt”, Bartłomiej Misiewicz został pełnomocnikiem zarządu do spraw komunikacji. Zarząd Polskiej Grupy Zbrojeniowej decyzję w tej sprawie podjął 10 kwietnia, w siódmą rocznicę katastrofy smoleńskiej. Tego dnia właśnie były rzecznik MON znalazł zatrudnienie w PGZ, na specjalnie dla niego stworzonym stanowisku.

Ile na nowej posadzie w spółce skarbu państwa będzie dostawał Bartłomiej Misiewicz? Jak ustalili dziennikarze tabloidu, pensja 27-letniego byłego rzecznika Antoniego Macierewicza wyniesie 50 tys. złotych.

Redakcji „Faktu” nie udało się uzyskać od nowego pełnomocnika zarządu potwierdzenia dotyczącego wysokości jego pensji. Bartłomiej Misiewicz sam odniósł się do tych informacji na Twitterze.

– skomentował. Nie odpowiedział jednak na pytania internautów, ile zarabia na nowej posadzie.

10059766-.jpg
Bartłomiej Misiewicz na Twitterze

Oficjalne stanowisko w tej sprawie zajęła za to Polska Grupa Zbrojeniowa. W nadesłanym do redakcji dziennik.pl wyjaśnieniu zastępca dyrektora biura komunikacji i promocji Łukasz Prus podkreśla, iż .

– czytamy w komunikacie.

10059553-gdynia-babie-doly.jpg
Gdynia, Babie Doły. Praca artysty Mariusza Warasa, przedstawiająca podobiznę Bartłomieja Misiewicza i napis Thug Life (tzn. bandyckie życie)

To nie pierwszy raz, kiedy Bartłomiej Misiewicz przychodzi do pracy w PGZ. W ubiegłym roku zrezygnował z posady w zarządzie Polskiej Grupy Zbrojeniowej, kiedy wyszło na jaw, że nie posiada odpowiedniego wykształcenia, by zajmować to stanowisko. Wówczas państwowa spółka zajmująca się produkcją sprzętu dla wojska specjalnie zmieniła statut, by w radzie nadzorczej mogły zasiadać osoby bez wymaganych przepisami kwalifikacji.

Rzeczniczka PiS o ewentualnym zwolnieniu rzecznika MON: Prezes Kaczyński nie ma wpływu na politykę kadrową

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Fakt24.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj