Premier Beata Szydło oświadczyła w połowie maja, że nie ma w tej chwili możliwości, by do Polski byli przyjmowani uchodźcy. Dodała też, że nie zgodzimy się na narzucanie Polsce, ani innym krajom członkowskim, jakichkolwiek przymusowych kwot dotyczących uchodźców.
W liście poparcia w sprawie stanowiska rządu RP dotyczącego relokacji imigrantów z krajów Europy Zachodniej przekazanym PAP Świrski podkreślił, że "są takie chwile w dziejach narodów i państw, gdy jasno widać, że los całej zbiorowości, wspólnoty politycznej zależy od decyzji konkretnych osób". - zaznaczył.
Jak dodał, "Komisja Europejska (a w istocie Niemcy) żąda od rządu polskiego zgody na przymusową relokację imigrantów do Polski". - napisał Świrski. Równocześnie, jak zaznaczył, w Polsce tzw. opozycja totalna prowadzi akcję polityczną wspierającą te naciski.
- ocenił.
Według Świrskiego, "istnieje niezaprzeczalny związek pomiędzy muzułmańskimi imigrantami osiedlającymi się w Europie a aktami terroru jakie mają miejsce w różnych krajach Europy".
- napisał Świrski.
Jak ocenił, "ideologia politycznej poprawności, którą wyznają, odbiera tym ludziom narzędzia diagnostyczne umożliwiające prawidłową reakcję na zagrożenie". - napisał.
- podkreślił Świrski.
Zauważył, że Polska "ma już za sobą doświadczenie kontaktów z agresywnym islamem – to na Polakach spoczął obowiązek bronienia Europy przed islamizacją w wieku XVII". - napisał.
Świrski zaznaczył też, że w polskiej tradycji, dzięki 400-letniej Unii polsko-litewskiej "jest silnie zakorzeniona wielokulturowość, której częścią są także polscy Tatarzy, muzułmanie – wierni synowie Ojczyzny". - podkreślił założyciel Reduty Dobrego Imienia.
- zaznaczył.
- oświadczył Świrski.
- zauważył. Zdaniem Świrskiego, "raz rozpoczętego procesu islamizacji, poprzez wpuszczenie imigrantów, nie da się zatrzymać, a multikulturalizm w wydaniu unijnym jest iluzją, czego dowodem są wydarzenia we Francji".
- napisał Świrski.