Dziennik Gazeta Prawana logo

Muszyński o wyroku WSA: Powieszę go sobie na ścianie w gabinecie. Mam tam zdjęcia różnych dziwolągów

26 sierpnia 2018, 11:19
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Trybunał Konstytucyjny
Trybunał Konstytucyjny/Shutterstock
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie nie miał prawa badać, czy mogę orzekać w Trybunale Konstytucyjnym - ocenił w rozmowie z portalem wPolityce.pl wiceprezes TK Mariusz Muszyński. WSA próbuje wpisać się w wojnę z państwem polskim; to także atak na mnie - dodał.

Wiceprezes TK skomentował w ten sposób piątkową informację "Rzeczpospolitej", że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wydał w czerwcu wyrok, zgodnie z którym Muszyński jest osobą nieuprawnioną do orzekania w składzie Trybunału Konstytucyjnego. Muszyński został wybrany w skład TK 2 grudnia 2015 r. na jedno z miejsc obsadzonych dwa miesiące wcześniej przez Sejm poprzedniej kadencji (wybrano wówczas m.in. trzech sędziów: Romana Hausera, Andrzeja Jakubeckiego i Krzysztofa Ślebzaka od których prezydent Andrzej Duda nie przyjął ślubowania i którzy w związku z tym nie orzekają w Trybunale).

Muszyński przyznał w sobotniej rozmowie z wPolityce.pl, że wyrok dotyczący jego orzekania w TK rzeczywiście zapadł w czerwcu w WSA. - powiedział Muszyński, podkreślając, że "w takich sprawach sąd administracyjny nie posiada kompetencji".

Według niego sędziowie WSA powielili błędną koncepcję Rzecznika Praw Obywatelskich przedstawianą w przysyłanych wnioskach o wyłączenie go od orzekania.- mówił sędzia TK, dodając, że żaden z tych wyroków nie odnosi się do wyboru dokonanego przez Sejm w dniu 2 grudnia 2015 roku (wówczas Sejm wybrał na sędziów TK pięć osób, których kandydatury zgłosiło PiS; wśród nich był Muszyński).

Zwrócił też uwagę, że wyrok TK z 16 grudnia 2015 r., do którego nawiązuje WSA, nie istnieje. Dodał też, że dwa kolejne orzeczenia TK były wydane w wadliwym składzie, dlatego - jak powiedział -

Ponadto Muszyński zwrócił uwagę na wyrok TK z 24 października 2017 r., w sentencji którego - jak podkreślił - - powiedział. Podał też, że sędziowie WSA w Warszawie nie sięgnęli do dekretu sędziowskiego wydanego Muszyńskiemu przez ówczesnego prezesa TK Andrzeja Rzeplińskiego, w którym padają słowa o powołaniu Muszyńskiego na sędziego Trybunału Konstytucyjnego.

- mówił Muszyński, przypominając, że prezes Rzepliński na podstawie tego dekretu podjął decyzję o wypłacaniu mu wynagrodzenia sędziego TK. Podsumowując wyrok WSA, Muszyński podkreślił, że

- dodał Muszyński.

- - szydził profesor.

W piątek "Rzeczpospolita" podała, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził w wyroku z czerwca br., że wiceprezes TK Mariusz Muszyński jest osobą nieuprawnioną do orzekania w składzie Trybunału Konstytucyjnego. Według WSA z wyroków TK z 16 grudnia 2015 r., z 9 marca 2016 r. oraz z 11 sierpnia 2016 r. wynika, że zgodnie z konstytucją "kompetencja Sejmu do wyboru sędziego aktualizuje się jedynie wówczas, gdy istnieje wolne stanowisko sędziowskie wymagające obsadzenia". "Skoro więc kadencja sędziów wybranych w dniu 8 października 2015 r. dopiero rozpoczynała swój bieg, Sejm nie mógł korzystać z kompetencji określonej w art. 194 ust. 1 Konstytucji RP przy wyborze Mariusza Muszyńskiego" – napisał cytowany przez "Rzeczpospolitą" WSA.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media/PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj