Jak ustaliła "Gazeta Wyborcza", pośrednikiem w dostarczeniu wymaganych dokumentów był zastępca ministra Zbigniewa Ziobry, Marcin Warchoł. - - odpowiedział na pytania dziennikarzy wiceminister Warchoł.
- - przypuszcza jeden z sędziów, z którymi rozmawiali dziennikarze.
Cytowani przez "Gazetę Wyborczą" rozmówcy sugerują też, że cała sytuacja może mieć związek z ubiegłorocznym spotkaniem w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego, które do dziś budzi wątpliwości. - - dodaje Patryk Wachowiec, analityk prawny Forum Obywatelskiego Rozwoju.
Przypomnijmy: z udzielonych w marcu ubiegłego roku informacji przez biuro Trybunału Konstytucyjnego wynika, że Muszyński spotkał się m.in. z ministrem Ziobrą i wiceministrem Warchołem "w sprawie encyklopedii prawa konstytucyjnego wydawanej za granicą oraz z panem prof. Bogusławem Banaszakiem w sprawie Komisji Weneckiej".
Sprawą zainteresowała się również Fundacja ePaństwo. Z jej ustaleń wynika, że zarówno ministerstwo sprawiedliwości, jak i szef resortu nie biorą udziału w tworzeniu wspomnianej encyklopedii. - - przekonywał Krzysztof Izdebski, dyrektor programowy Fundacji ePaństwo.
Wiceminister Marcin Warchoł spytany o wizyty w Trybunale i znajomość z prof. Muszyńskim odpowiedział, że obaj są autorami artykułu do księgi jubileuszowej prof. Banaszaka. - - mówił. Dodał też, że zarówno on, jak i Mariusz Muszyński zasiadają w Komisji Weneckiej i konsultują poruszane w niej sprawy. Obaj wybiera się na jesiennej posiedzenie do Wenecji.
Sam Mariusz Muszyński sprawy jak dotąd nie skomentował.