Dziennik Gazeta Prawana logo

"Nadgorliwość, która spotkała się z brakiem zrozumienia". Wyniki kontroli policji w Suwałkach mogą zaskoczyć

23 listopada 2018, 16:00
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Jarosław Zieliński
Jarosław Zieliński/PAP Archiwalny
Funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Suwałkach nie naruszyli dyscypliny służbowej. Przełożeni wykazali się nadgorliwością, kierując ich do określonych zadań – poinformował w piątek rzecznik komendanta głównego policji.

To wynik kontroli przeprowadzonej po doniesieniach, że suwalscy funkcjonariusze muszą pilnować posesji wiceministra Jarosława Zielińskiego.

O wynikach kontroli w KMP w Suwałkach poinformował rzecznik komendanta głównego policji insp. Mariusz Ciarka. "W wyniku przeprowadzonych czynności kontrolnych nie stwierdzono, aby policjanci bezpośrednio kierowani do wykonywania określonych zadań w jakikolwiek sposób naruszyli dyscyplinę służbową. Wyniki kontroli wskazują jednak na uchybienia ze strony niektórych przełożonych. Dlatego Komendant Główny Policji zapowiedział wobec tych osób działania dyscyplinujące" - napisał Ciarka w opublikowanym w piątek komunikacie.

Rzecznik oświadczył, że kontrola nie wykazała żadnych zachowań, które mogłyby stanowić przestępstwo, ani nawet takich, które miałoby spowodować wszczęcie postępowań dyscyplinarnych.

Celem kontroli, którą zlecił komendant główny, było "sprawdzenie prawidłowości podejmowanych decyzji i czynności wykonywanych przez policjantów przy okazji wizyt i pobytu na terenie województwa podlaskiego Jarosława Zielińskiego, sekretarza stanu w MSWiA" - podał Ciarka.

Suwalscy funkcjonariusze, jak wskazują wyniki kontroli, działali na polecenie przełożonych, którzy wydając polecenia, "wykazali się zbyt dużą nadgorliwością, która mogła spotkać się z brakiem zrozumienia ze strony części funkcjonariuszy, a w konsekwencji także opinii publicznej".

Wcześnie opozycja zapowiadała, że sprawy nie zostawi. - Gdziekolwiek policjanci poskarżą się na wiceszefa MSWiA Jarosława Zielińskiego, wyruszę z poselską kontrolą - mówiła w rozmowie z WP.pl posłanka PO Bożena Kamińska.-

Po tym jak posłanka upubliczniła w Sejmie skargę policjantów z Suwałk, odezwali się ich koledzy z Sejn, Augustowa, Zambrowa i Łomży, Grajewa. Wydaje się, że już cała podlaska policja domaga się ustąpienia ze stanowiska wiceszefa MSWiA, który w ciągu trzech lat urządził tam sobie prywatny folwark.

mówiła WP Kamińska. Podkreśla, że informacje o patologicznym zarządzaniu policją przez Zielińskiego nie są już anonimowe. Są osoby m.in jeden z emerytowanych naczelników wydziałów, gotowe ujawnić sprawę otwarcie, pod własnym nazwiskiem.

Sam polityk wydaje się niewzruszony. Uznał doniesienia za efekt nagonki mediów. "Część mediów i polityków opozycji w odwecie za naruszenie interesów wpływowych dotąd grup i osób usiłuje mnie ośmieszyć i skompromitować powielając wyssane z palce historie na mój temat. Jest to aż nadto czytelne komu i czemu ma służyć ta nagonka" - skomentował na Twitterze.

Część mediów i polityków opozycji w odwecie za naruszenie interesów wpływowych dotąd grup i osób usiłuje mnie ośmieszyć i skompromitować powielając wyssane z palce historie na mój temat. Jest to aż nadto czytelne komu i czemu ma służyć ta nagonka.

Jarosław Zieliński (@ZielinskiJaro) 16 November 2018

Komendant główny zlecił kontrolę w suwalskiej policji

Komendant główny Policji zarządził kontrolę w komendzie w Suwałkach, po medialnych doniesieniach, że tamtejsi funkcjonariusze muszą pilnować posesji wiceministra Jarosława Zielińskiego. Na miejscu są oficerowie z Biura Kontroli KGP.

Wcześniej wyjaśnienie sprawy deklarował wiceszef MSWiA Paweł Szefernaker.– powiedział Szefernaker.

Sprawa omawiana była już 9 listopada podczas posiedzenia Sejmu. Posłanka Platformy Obywatelskiej Bożena Kamińska pytała wtedy z mównicy sejmowej Zielińskiego, "z jakiego powodu miejscowi policjanci przebierają się w garnitury, zakładają okulary i udają, że są Służbą Ochrony Państwa podczas uroczystości, w których bierze udział wiceminister. Jaką pracę wykonuje ksiądz, który został zatrudniony w komendzie i nie przychodzi do pracy?" – dopytywała.

Kamińska wyjaśniła, że policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Suwałkach napisali do niej list z prośbą o interwencję. "Piszą, że mają dość być pogardzani i traktowani zgodnie z potrzebami politycznymi wiceministra, pana Jarosława Zielińskiego" – mówiła. Posłanka skierowała do szefa MSWiA Joachima Brudzińskiego interpelację w tej sprawie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj