Jak dowiedział się TVN24 nadkomisarz Maciej Zakrzewski, szef pionu prewencji białostockiej policji ma objąć w KGP fotel szefa prewencji, największego działu policji, odpowiadającego za wszystkich funkcjonariuszy wychodzących każdego dnia na patrole. Skąd pomysł na taką nominację? - mówi jeden z urzędników resortu spraw wewnętrznych proszący o zachowanie anonimowości. Przekonuje, że m.in. dlatego, by poprawić swoje CV naczelnik został niedawno skierowany do elitarnej grupy funkcjonariuszy, która za polską reprezentacją i kibicami pojechała na mundial do Rosji. Zakrzewski znalazł się tam, choć nigdy wcześniej nie zajmował się środowiskiem kibiców i nie przeszedł specjalistycznego szkolenia.
O naczelniku Zakrzewskim zrobiło się głośno, gdy po Święcie Niepodległości w 2016 r. media ujawniły, że policjanci z białostockiego oddziału prewencji dostali od swojego przełożonego polecenie wycinania tysięcy biało - czerwonego konfetti. - informowała wtedy oficjalnie policja.
. - powiedział spytany w środę o wydarzenia sprzed dwóch lat wiceminister Zieliński.
- przekonuje z kolei rzecznik prasowy komendanta głównego policji, młodszy inspektor Mariusz Ciarka. Również zapytany o awans białostockiego funkcjonariusza sam minister Zieliński ucina, że nic mu na ten temat nie wiadomo.