W piątek prokurator zdecydował o zastosowaniu wobec siedmiorga podejrzanych ws. niedopełnienia obowiązków w sprawie dotyczącej SKOK Wołomin środków o charakterze wolnościowym w postaci zakazu kontaktowania się z innymi podejrzanymi, poręczeń majątkowych i dozorów policyjnych. W piątek w nocy wszyscy podejrzani - wśród nich b. przewodniczący KNF Andrzej Jakubiak oraz b. wiceprzewodniczący Wojciech Kwaśniak - byli na wolności.
- - powiedział Zbigniew Ziobro w "Wydarzeniach" Polsat News. Ocenił, że fakt, że podejrzani zostali wypuszczeni, "oznacza tylko tyle, że skutecznie przeprowadzono czynność przesłuchania".
- - stwierdził z kolei prokurator generalny w rozmowie z Krzysztofem Ziemcem po "Wiadomościach".
- - dodał.
Słowa ministra sprawiedliwości wywołały prawdziwą burzę w mediach społecznościowych. Niektórzy dziennikarze, jak Roman Imielski, domagali się dymisji Ziobry. "Dzień, w którym minister Ziobro bezczelnością zadziwił nawet Ziemca..." - stwierdził Paweł Wroński.
Dzień, w którym.minister Ziobro bezczelnością zadziwił nawet Ziemca. https://t.co/WCuAl82vDI
— Paweł Wroński (@PawelWronskigw) 8 December 2018
Jednak w programie "Kawa na ławę" Patryk Jaki bronił swojego szefa. - - stwierdził.
- - odpowiedział na te słowa Sławomir Neumann.
Następnie poseł PO spostrzegł, że to PiS przez trzy lata blokowało przejęcie przez KNF nadzoru nad SKOK-ami. - - oświadczył Neumann cytowany przez portal gazeta.pl.
- - mówiła prowadząca audycję Wybory w TOK-u Dominika Wielowieyska.
Z taką oceną nie zgodził się Karol Karski z PiS.
- - mówił europoseł.
Petru pytany w niedzielę w TVN24 o wypowiedź Ziobry stwierdził, że "to jest bezczelność". - - powiedział.
- – dodał.
W czwartek rano CBA zatrzymało Jakubiaka i sześcioro innych byłych urzędników KNF. Wśród zatrzymanych byli też: Wojciech Kwaśniak (były zastępca przewodniczącego KNF), Dariusz Twardowski (były dyrektor Departamentu Bankowości Spółdzielczej i Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych UKNF), Zbigniew L. (były zastępca dyrektora), Halina M. (była zastępca dyrektora), Adam O. (były naczelnik) i Dorota Ch. (były naczelnik).
Zatrzymanych doprowadzono do szczecińskiej prokuratury regionalnej, która prowadzi śledztwo w tej sprawie. Przestępstwo – podała Prokuratura Krajowa – "polegało na tym, że urzędnicy nie zakończyli prowadzonego postępowania administracyjnego sporządzeniem projektu decyzji administracyjnej o ustanowienie zarządcy komisarycznego w SKOK w Wołominie do dnia 22 października 2013 roku. Tym samym nie przedłożyli takiego projektu wraz z wnioskiem o ustanowienie zarządcy na posiedzeniu Komisji Nadzoru Finansowego". Podejrzanym zarzuca się, że w okresie od 22 października 2013 roku do 15 września 2014 roku działali na szkodę interesu publicznego, dopuszczając do powstania szkody w kwocie ponad 1,5 miliarda złotych oraz na szkodę interesu prywatnego w kwocie ponad 58 milionów złotych.