- Prokurator zdecydował o zastosowaniu wobec pięciu podejrzanych osób środków zapobiegawczych - powiedział w piątek PAP rzecznik Prokuratury Regionalnej w Szczecinie Marcin Lorenc.

W późnych godzinach wieczornych mecenas Jerzy Naumann poinformował PAP, że zwolniona została także szósta osoba, Wojciech K. (były zastępca przewodniczącego KNF). Adwokat podkreślił, że jego klient "jest przekonany, że bezzasadne zarzuty zostaną oddalone przez sąd". Według źródeł PAP w prokuraturze czynności w prokuraturze były jeszcze prowadzone wobec Doroty Ch., byłej naczelnik.

- Są to środki o charakterze wolnościowym w postaci zakazu kontaktowania się z innymi podejrzanymi, poręczenia majątkowe i dozory policyjne – mówił Lorenc.

Wcześniej Naumann potwierdził, że zwolniony został jego drugi klient Andrzej J. - Temu zwolnieniu towarzyszą bardzo wysokie kaucje w granicach 200 tys. zł i jeszcze dodatkowe obostrzenia w zakresie zakazu kontaktu i pewnych dolegliwości pracowniczych, ale najważniejsze, że są na wolności, a pan K. będzie na wolności dziś – mówił.

- Reszta zatrzymanych jest sukcesywnie zwalniana. Także nie będzie wniosków aresztowanych w stosunku do nikogo – dodał Naumann.

Były przewodniczący KNF Andrzej J. i podlegli mu urzędnicy usłyszeli zarzuty dot. niedopełnienia obowiązków w sprawie dotyczącej SKOK Wołomin. Podejrzanym zarzuca się, że od 22 października 2013 r. do 15 września 2014 r. działali na szkodę interesu publicznego, dopuszczając do powstania szkody w kwocie ponad 1,5 mld zł oraz na szkodę interesu prywatnego w kwocie ponad 58 mln zł - poinformowała w piątek Prokuratura Krajowa.

W czwartek rano Andrzej J. i sześcioro innych b. urzędników KNF zostali zatrzymani przez CBA. Wśród zatrzymanych są też: Wojciech K. (były zastępca przewodniczącego KNF), Dariusz T. (były dyrektor Departamentu Bankowości Spółdzielczej i Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo Kredytowych UKNF), Zbigniew L. (były zastępca dyrektora), Halina M. (była zastępca dyrektora), Adam O. (były naczelnik) oraz Dorota Ch. (były naczelnik).

Zatrzymani zostali doprowadzeni do szczecińskiej prokuratury regionalnej - która prowadzi śledztwo w tej sprawie. Przestępstwo - podała PK - "polegało na tym, że urzędnicy nie zakończyli prowadzonego postępowania administracyjnego sporządzeniem projektu decyzji administracyjnej o ustanowienie zarządcy komisarycznego w SKOK w Wołominie do dnia 22 października 2013 roku; tym samym nie przedłożyli takiego projektu wraz z wnioskiem o ustanowienie zarządcy na posiedzeniu Komisji Nadzoru Finansowego".

- Podejrzani nie wywiązali się ze swoich obowiązków, pomimo posiadania wiedzy o tym, że w SKOK w Wołominie powstała sytuacja groźby nie spłacenia zobowiązań wobec klientów oraz pomimo stwierdzenia, iż działalność SKOK w Wołominie wykazywała rażące i uporczywe naruszanie przepisów prawa - podała Prokuratura Krajowa.