Dziennik Gazeta Prawana logo

Pobicie Kwaśniaka zlecono ze względu na jego działania ws. SKOK Wołomin? Były szef KNF: Atak był próbą zabójstwa

29 maja 2019, 17:57
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Sądownictwo, trzecia władza. Zdjęcie ilustracyjne.
Sądownictwo, trzecia władza. Zdjęcie ilustracyjne./Shutterstock
Napaść na Wojciecha Kwaśniaka zlecono ze względu na nadzorowane przez niego działania KNF wobec SKOK Wołomin - ocenił w środę przed warszawskim sądem rejonowym były szef Komisji Nadzoru Finansowego Andrzej Jakubiak. Według niego, atak był próbą zabójstwa.

W środę w Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Mokotowa odbyła się kolejna rozprawa w procesie oskarżonych o brutalne pobicie w 2014 r byłego wiceszefa KNF Wojciecha Kwaśniaka. Zeznania przed sądem w charakterze świadka składał były przewodniczący KNF Andrzej Jakubiak.

Na ławie oskarżonych w tej sprawie zasiedli: członek rady nadzorczej SKOK Wołomin Piotr P., który miał zlecić pobicie Kwaśniaka, Krzysztof A. ps. "Twardy”, który miał dokonać napaści na b. wiceszefa KNF i Jacek W., któremu zarzucono współudział w ataku.

Jakubiak zeznał w środę przed sądem, że o napaści na Kwaśniaka dowiedział się od samego poszkodowanego.- zaznaczył.

Jakubiak zauważył też, że KNF przed napaścią na Kwaśniaka prowadziła kontrolę i sprawdzała nieprawidłowości w SKOK Wołomin związane z karuzelą kredytową. Podkreślił, że niespełna rok przed atakiem na Kwaśniaka KNF rozpoczęła wobec SKOK Wołomin postępowanie o ustanowienie zarządcy komisarycznego. dodał były szef KNF.

Podkreślił przy tym, że to Wojciech Kwaśniak odpowiadał wówczas w KNF za nadzór nad m.in. bankami i spółdzielczymi kasami oszczędnościowymi. - dodał.

Zdaniem Jakubiaka, czynności prowadzone przez KNF wobec SKOK Wołomin były zagrożeniem dla procederu prowadzonego w tej Kasie. stwierdził.

Jakubiak zeznał też, że przed napaścią na Kwaśniaka kierownictwo KNF nie odczuwało zagrożenia fizycznego. ocenił.

Wojciech Kwaśniak, który w sprawie występuje w charakterze pokrzywdzonego i oskarżyciela posiłkowego powiedział w środę przed sądem, że pomimo upływu pięciu lat od napaści na niego, sprawcy ataku nadal nie są osądzeni. Wyraził przy tym przekonanie, że "sąd będzie nie tylko prowadzić proces i wyda uczciwy wyrok, ale także doprowadzi do ujawnienia pełnej prawdy o ataku".

Termin kolejnej rozprawy w tym procesie sąd wyznaczył na 4 czerwca. Zeznania mają wówczas złożyć m.in. poszkodowany i jego żona.

Proces w tej sprawie ruszył ponownie przed warszawskim sądem rejonowym w połowie kwietnia br. po tym, gdy sędzia prowadząca poprzednio tę sprawę poszła na urlop macierzyński.

W maju 2014 r. Wojciech Kwaśniak, który jako wiceszef KNF nadzorował kontrolę w SKOK Wołomin, padł ofiarą ataku. Miał zostać "brutalnie pobity przed swoim domem w warszawskim Wilanowie przez bandytę, który wcześniej w więzieniu spędził 25 lat", a bandytę wynająć miał członek rady nadzorczej SKOK Wołomin.

Prokuratura wszczęła śledztwo w tej sprawie w maju 2014 r. Natomiast akt oskarżenia trafił do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa w październiku 2015 r. Proces w tej sprawie ruszył przed Sądem Rejonowym dla Warszawy Mokotowa jeszcze w 2015 r. Jednak w listopadzie 2017 r. sędzia prowadząca sprawę poszła na urlop macierzyński. Proces musiał zatem ruszyć od nowa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj