W sobotę podczas konwencji "Kobieta, Polska, Europa", współorganizowanej przez PO oraz Inicjatywę Polska, była premier Ewa Kopacz (PO) przekonywała, że kobiety w Polsce mają prawo do decydowania o swoim życiu i apelowała do rządzących, by nie próbowali decydować za nie. Zapewniła, że Platforma Obywatelska dołoży wszelkich starań, by nikt nie próbował odbierać prawa do wyboru żadnej obywatelce i żadnemu obywatelowi naszego kraju. Kopacz zwróciła się też do wszystkich tych, którzy próbują "pozbawić Polki osobistego wyboru": - Jesteście śmieszni, nieaktualni. Czuć od was naftaliną. Nauczcie się wreszcie żyć w społeczeństwie równych kobiet i mężczyzn.

Jej wypowiedź szybko wywołała lawinę komentarzy.

Ze słów Kopacz zadrwiła np. Aleksandra Jakubowska. Była posłanka lewicy opublikowała zdjęcie swoich perfum z opisem: "To co, Drogie Panie? Może pokażemy pani Kopacz, czym pachniemy?".

Hashtag "naftalina" szybko został podchwycony przez innych, także na prawicy. W efekcie swoje perfumy pokazały m.in. posłanka PiS Anna Kwiecień czy np. dziennikarka Magdalena Urchaniuk-Gadowska.

Do akcji włączył się także Rafał Ziemkiewicz. "Skoro nastał czas wyznań, czym kto pachnie, wrzucam i ja moją ulubioną #naftalina Wybieram tę akurat żeby nie robić krypciochy, bo i tak na terenie UE nie do nabycia" - napisał.

Z apelem by wspólnie odrzucić język, który kojarzy się "z odczłowieczaniem znanym z ponurych kart historii XX wieku" zwróciła się do opozycji, zwłaszcza kobiet, rzeczniczka PiS Beata Mazurek.