Konwencję otworzyła prezentacja spotu, w którym politycy m.in. Platformy Obywatelskiej przekonują, jak ważna jest równość i prawa kobiet. Następnie chwilą ciszy uczczono pamięć tragicznie zmarłego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.

Zaplanowano wystąpienia m.in. szefa PO Grzegorza Schetyny, liderki Inicjatywy Polska Barbary Nowackiej, prezydent Konfederacji Lewiatan Henryki Bochniarz, b.premier Ewy Kopacz, wicemarszałek Sejmu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej oraz prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka. W konwencji biorą też udział wiceprezydent Gdańska Piotr Grzelak i rzeczniczka zmarłego Pawła Adamowicza Magdalena Skorupka-Kaczmarek.

Schetyna: Aby stworzyć coś trwałego musimy to zrobić razem - mężczyźni i kobiety - na równych prawach

- Żadna społeczność nie będzie stabilna i zdrowa, jeśli połowa z niej czuje się dyskryminowana; jeśli chcemy stworzyć coś trwałego i dobrego musimy zrobić to razem - mężczyźni i kobiety - na równych prawach - powiedział podczas konwencji "Kobieta, Polska, Europa" szef PO Grzegorz Schetyna.

Według niego prawa kobiet muszą stać się "oczywistą codziennością". - Bo co to za wspólnota, w której ktoś nie jest chroniony przed przemocą. Co to za wspólnota, w której ofiara gwałtu nie znajduje wsparcia. Co to za wspólnota, gdzie pensja nie zależy wyłącznie od umiejętności i zasług. Co to za wspólnota wreszcie, w której połowa z nas nie może się rozwijać i wykorzystywać swoich talentów. To się musi zmienić. Zmienimy to dla dobra nas wszystkich - oświadczył szef Platformy.

Podkreślił, że jego ugrupowanie wiele lat namawia kobiety do udziału w polityce. - Przychodźcie zmieniać Polskę, mówcie głośno, co waszym zdaniem jest ważne. Będziemy o to razem walczyć, bo bez was nic się nie uda. Jesteście po prostu niezbędne - mówił Schetyna.

Jak dodał "Polki i Polacy powinni być jednością". - Nie znaczy to jednak, że mają być jednakowi. Jedność, w której brakuje wolności to prosta droga do faszyzmu, do ujednolicania, podporządkowywania, do wykluczania, do szczucia jednych przeciw drugim. Prawdziwa jedność jest wtedy, kiedy wszyscy szanujemy swoją odmienność, kiedy każdy ma prawo do bycia sobą, a prawo jest jedno dla wszystkich - mówił szef PO.

Nowacka: My Polki chcemy być bezpieczne, nie odpuścimy walki o nasze prawa

- My, Polki, chcemy być bezpieczne w domu i w pracy, chcemy mieć takie samo prawo do decydowania o sobie, nie odpuścimy walki o nasze fundamentalne prawa - mówiła podczas konwencji liderka Inicjatywy Polska Barbara Nowacka.

Przypomniała, że 26 stycznia 1919 r. miały miejsce pierwsze wybory w odrodzonej Polsce, kiedy po raz pierwszy Polki mogły głosować. - Te prawa nie zostały nam dane, tak samo jak nigdy nie została nam dana demokracja, wolność czy prawa człowieka. Niestety wiemy nawet z ostatnich lat, jak łatwo można demokrację, solidarność, prawa i wolności utracić, jak łatwo część tych wolności może zostać podstępem, chytrze odebrana - zauważyła.

- Nie pozwolimy dalej odbierać nam fundamentów, na których budujemy państwo - dodała Nowacka. Podkreślała, że Polki i Polacy muszą i chcą mieć te same prawa do równości, wolności i godnego życia. Zaznaczyła, że dla jej ugrupowania szczególnie istotna jest w tym kontekście obecność Polski w UE.

Podkreśliła również, że należy wyrównać różnice w płacach między kobietami a mężczyznami; zadeklarowała, że jeśli jej ugrupowanie będzie rządzić, wówczas przywróci finansowanie in vitro z budżetu państwa.

"To jest konwencja Platformy, nie Koalicji Obywatelskiej"

Sobotnie wydarzenie ma być z jednej strony podsumowaniem serii konsultacji, które Platforma prowadzi od zeszłego roku pod hasłem "(S)prawa Polek", z drugiej - wstępem do zbliżającej się kampanii przed majowymi wyborami do Parlamentu Europejskiego. Zjazd ma też upamiętnić setną rocznicę pierwszych, po odzyskaniu niepodległości, wyborów parlamentarnych, które odbyły się 26 stycznia 1919 r. Po raz pierwszy w historii prawo głosu i kandydowania miały w nich kobiety (do Sejmu dostało się wówczas osiem posłanek).

Zaproszenie na spotkanie, które PO zapowiadało jako konwencję Koalicji Obywatelskiej, zostało też wystosowane do przewodniczącej Nowoczesnej. Katarzyna Lubnauer zapowiedziała jednak, że nie weźmie w nim udziału. - Dostałam zaproszenie, ale my w tym nie uczestniczymy, nie jesteśmy organizatorem. To jest konwencja Platformy, nie Koalicji Obywatelskiej - powiedziała PAP liderka Nowoczesnej.

Wyraziła przy tym pogląd, że wydarzenia z grudnia, kiedy to do klubu PO odeszła grupa posłów Nowoczesnej, "spowodowały, iż można uznać, że Platforma Obywatelska wygasiła Koalicję Obywatelską". Jej zdaniem trzeba "budować nową szeroką koalicję, czteropodmiotową, czyli złożoną z PO, PSL, SLD i Nowoczesnej".

Biedroń: Dziękujemy za pilniczek

Do konwencji odniósł się także Robert Biedroń. "Po 18 latach obecności Platformy Obywatelskiej w polskiej polityce dziękujemy za pilniczek dla kobiet. Postępowo! #sprawaPolek", napisał na TT.