Prezydent był pytany w tygodniku o czynny udział szefa Rady Europejskiej w ostatniej kampanii wyborczej oraz o ewentualny powrót Donalda Tuska do polskiej polityki.
- - podkreślił Duda.
Na pytanie, czy to może być przygotowywanie sobie zaplecza do przejęcia Pałacu Prezydenckiego w 2020 r. prezydent odparł: "Zobaczymy. Myślę, że będą inni kandydaci w wyborach prezydenckich. Zapewne jak zawsze możemy w tym wyścigu liczyć na pana Janusza Korwin-Mikkego".
Na uwagę, że wielu widzi Donalda Tuska jako jego głównego kontrkandydata i czy "czuje oddech" b. premiera na plecach, Duda odpowiada: "Nie. Robię swoje".
Dopytywany, czy nie boi się bezpośredniego starcia z Tuskiem, Andrzej Duda podkreślił, że ma za sobą doświadczenie rozpoczynania kampanii z sondażowym poparciem 10-12 proc. - - dodał prezydent.
"Widziałbym Beatę Szydło u swojego boku w kampanii prezydenckiej"
Prezydent w wywiadzie dla tygodnika "Sieci" na uwagę, że w wyborach do Parlamentu Europejskiego obie strony wystawiły naprawdę mocne drużyny odparł: "Warto podkreślić siłę drużyny Koalicji Europejskiej, na której listach do wyborów poszła solidna reprezentacja Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. I weszła. Gdyby ktoś im w 1987 r. powiedział, że na koniec swojej kariery wylądują w Parlamencie Europejskim i będą zarabiali dziesiątki tysięcy w wymienialnej walucie, toby w to chyba nie uwierzyli".
Na uwagę, że w eurowyborach "koalicjant Czarzasty ograł koalicjanta Schetynę", Duda stwierdził, że "tak to wygląda". - - wskazał prezydent.
Pytany, czy Koalicja Europejska przetrwa do jesieni, prezydent stwierdził, że "różne myśli muszą się teraz kotłować w głowach uczestników tego układu". - - dodał.
Andrzej Duda był również pytany, czy w krajowej polityce nie będzie brakowało ministrów rządu PiS, którzy dostali się do PE. - - dodał.
Duda komentował też wysoki wynik wyborczy wicepremier Beaty Szydło. - - mówił prezydent.
Dopytywany, czy widziałby Beatę Szydło za rok w kampanii prezydenckiej u swojego boku, Duda odpowiedział: "zawsze". - - ocenił prezydent.