Schetyna odniósł się do wyników wyborów do PE, które uzyskała Koalicja Europejska.

Reklama

- Nie są takie jak byśmy chcieli, to jest jasne, jedni mówią, że prawie 40 procent to jednak dużo, inni załamują ręce i biadolą, że to zbyt mało (...). Trzeba patrzeć na przód, to jest ten czas i o wiele ważniejsze od tych liczb jest to jak my się dzisiaj zachowamy, czy będziemy razem, czy damy się rozbić, czy opuścimy głowy czy podniesiemy je wysoko, czy się poddamy czy zmobilizujemy, czy stać nas na to, żeby znowu zakasać rękawy i wziąć się ostro do pracy, czy będziemy narzekać i zagadamy się na śmierć (...) to dla nas chwila próby - powiedział Schetyna.

- To jest czas, kiedy poznaje się ludzi, to jest czas, kiedy trzeba pokazać charakter, dopóki stoimy ramię przy ramieniu, dopóki nie rozejdziemy się każdy w swoją stronę, dopóki to o co walczymy nie przestaje być dla nas ważne, nie da się nas pokonać - dodał lider PO.

Schetyna mówił, że opozycja nie zmienia zdania. - Nadal żądamy, żeby prawo było jednakowe dla wszystkich, chcemy praworządności i uczciwości - podkreślił lider PO.

"W czerwcu ruszamy w Polskę"

- Jeszcze w czerwcu wyruszamy w Polskę, będziemy docierać do gmin i powiatów. Odwiedzimy je ja i inni liderzy koalicji, każdy okręg wybroczy w Polsce. Będziemy słuchać Polaków. Pojedziemy przede wszystkim w te miejsca, gdzie ludzie nam nie zaufali. Z szacunkiem wysłuchamy ich zdania i będziemy przekonywać. Nie ma w Polsce człowiek z którym nie warto porozmawiać. Na nikogo nie wolno się obrażać, nikogo nie wolno lekceważyć. Jeżeli kogoś nie przekonaliśmy, to znaczy, że to my musimy się bardziej postarać - powiedział Schetyna podczas obrad rad krajowych Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej.

Jak mówił, "najważniejsze wybory już niedługo". - Będziemy do nich gotowi. Jeszcze bardziej przygotowani niż do tych majowych. Chcę jasno powiedzieć tu i teraz: wnioski polityczne i organizacyjne potrafimy wyciągnąć. Przed nami dużo pracy i zaczynamy już dzisiaj. Bo nie ma czasu do stracenia. Bo nie ma na co się i na kogo oglądać - powiedział.

Dodał, że to "my musimy te wybory wygrać, bo nikt za nas tego nie zrobi".

- My zjednoczona opozycja, my ludzie dobrej woli, my koalicja obywatelska, europejska i samorządowa - zapewnił.

- Nie zmarnujemy ani jednego dnia na załamywanie rąk i na narzekaniu. Nasza determinacja nie zmaleje, tylko wielokrotnie wzrośnie. Ani przez moment nie przestaniemy walczyć, ani przez moment nie zwątpmy w Polaków. Anie przez moment nie przestaniemy myśleć o zwycięstwie i pracować by na nie zasłużyć - powiedział.

"W sierpniu przedstawimy program koalicji, zamieścimy w nim to, co usłyszymy od Polaków"

Reklama

- Organizuje nowy sztab i profesjonalne zaplecze. W nowym sztabie znajdą się wybitni fachowcy, ludzie i energetyczni i profesjonalni. Będzie tam m.in Krzysztof Brejza, Adam Szłapka zapraszam także Jacka Karnowskiego. Będziemy tam wszyscy - powiedział Schetyna.

Jak dodał, "analizujemy dane, które są dostępne i zlecamy następne badania, tworzymy nowe zespoły i efektywną strukturę". - Potrzebujemy zmiany pokoleniowej. To będą wybory, w których wystawimy szeroką reprezentację młodych ludzi. Niezbędna nam jest ich energia. Najwyższy czas, żeby wzięli odpowiedzialność za swoją własną przyszłość - podkreślił lider PO.

- W wyniku naszych czerwcowych, lipcowych spotkań w całej Polsce powstanie program koalicji, przedstawimy go w sierpniu. Zamieścimy w nim to, co usłyszymy od Polek i Polaków. Zrobimy to, czego oni pragną. Tak jak ludzie oczekują napiszemy kompleksowy program naprawy państwa, a jest co naprawiać - oświadczył Schetyna.

"Postanowiliśmy utworzyć wspólny klub parlamentarny PO i Nowoczesnej"

- Z radą Krajową Nowoczesnej postanowiliśmy utworzyć wspólny klub parlamentarny i zacieśnić współpracę naszych struktur - powiedział Schetyna w sobotę podczas warszawskiego posiedzenia.

- Zbieramy wszystkich ludzi dobrej woli. Będzie nas więcej, a nie mniej. Z tej drogi nie ma odwrotu, tylko w jedności jest siła - zaznaczył. Powiedział, że swój akces do koalicji i wspólnej pracy zgłosili też samorządowcy.

"Nic co jest dane, nie będzie odebrane, ale państwo ma również inne zadania"

- Partyjniacy, którzy zastąpili specjalistów nie są w stanie przeprowadzić żadnego usprawnienia, bo wszystko wypada im z rąk. Oni nawet zarządzać tym co jest nie potrafią - przekonywał Schetyna podczas sobotniego wspólnego posiedzenia rad krajowych PO i Nowoczesnej, na której ogłoszono połączeni klubów parlamentarnych obu ugrupowań.

- Kiedy PiS powtarzało swoim haśle wyborczym +Polska w ruinie+, nie uprzedził Polaków, że jest to nazwa ich programu wyborczego - mówił. - I trzeba przyznać, że realizują ten program wyborczy z wielką determinacją - dodał.

- Jedyne co tej władzy nie przerasta, to proste wypłacanie pieniędzy. To też jest ważne - powtarzam więc jeszcze raz - nic co jest dane, nie będzie odebrane, ale państwo ma również inne zadania - podkreślił szef PO.

Powiedział, że wśród pilnych zadań są m.in. ratowanie życia na SOR, dostęp do lekarza specjalisty, edukacja dzieci i dbanie o ich przyszłość.

- Trzeba dać matkom szansę na prace, poprzez dostęp do żłobka i przedszkola. Trzeba dać żyć i zarabiać przedsiębiorcom. Trzeba wreszcie zadbać o ludzi, którzy pracują, bo ich potrzeby przestały już państwo w ogóle obchodzić - wyliczał. - Musimy na poważnie zabrać się wreszcie za czystość powietrza, bo zaczynamy się dusić - dodał.

- Przekonamy, Polaków, że zasługują na więcej, bo państwo PiS nie nadąża za Polakami - ocenił.

PAP / Wojciech Olkunik

Lubnauer: PO i Nowoczesna zbudują program na miarę oczekiwań milionów Polek i Polaków

W sobotę trwają obrady rad krajowych Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej.

- Zwieramy szyki. Dwa środowiska polityczne: Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej, w wielu sprawach bardzo sobie bliskie, w kilku niekoniecznie, postanawiają, że dla dobra Polski i Polaków jeszcze mocniej poszukają tego, co nas łączy. I zbudują program na miarę oczekiwań milionów Polek i Polaków - powiedziała Lubnauer w trakcie swojego wystąpienia.

Jej zdaniem, za nimi "trzy miesiące politycznego meczu". - Do przerwy przegrywamy. I choć doskonale wiem, że graliśmy pod górkę, pod słońce, a w drugiej części meczu może być tylko trudnej, to wiem, że powodów do tego, że jeszcze nie wygrywamy, trzeba szukać u siebie, nie u naszych przeciwników politycznych - tłumaczyła.

Jak wskazała, "na początek wysyłamy wyraźny sygnał: plan połączenia naszych klubów w Sejmie, by pokazać, że to nie jest tylko deklaracja, tylko realne działanie i czyny".

- Czy to oznacza poświęcenie podmiotowości naszych środowisk? Absolutnie nie. Gdyż każdy z nas niesie swoje wartości i programy, które są ważne dla naszych wyborców i ich synergia ma szansę zbudować większą wartość, nową jakość - powiedziała Lubnauer.

Trzaskowski: Jako samorządowcy włączymy się w kampanię wyborczą po stronie Koalicji Obywatelskiej

Trzaskowski podkreślił, że trzeba być blisko ludzi i stawiać na samorząd. - Samorząd, który jest uosobieniem solidarności, który jest uosobieniem tego, żeby być wśród ludzi, dla ludzi, i żeby decyzje były podejmowane jak najbliżej ludzi, Polek i Polaków - podkreślił.

- I to też gwarantujemy. I dlatego jako samorządowcy włączymy się w tę kampanię wyborczą po stronie Koalicji Obywatelskiej, po stronie Koalicji Europejskiej. Dlatego, że uważamy, że jeżeli nie będzie silnego samorządu, to władza będzie się coraz bardziej oddalać od obywatela. I to też gwarantujemy w najbliższej kampanii wyborczej - oświadczył Trzaskowski.

Dodał, że opozycja wyciąga wnioski. - Udało się w Warszawie, udało się w Łodzi, udało się w Poznaniu, udało się w mniejszych miasteczkach i wsiach. Dlaczego się udało? Dlatego, że umieliśmy mówić językiem konkretnym. Co innego mówiłem na Pradze Północ, na czym innym się koncentrowałem, dlatego, że tam były inne potrzeby. O czym innym mówiłem na Ursynowie, o czym innym rozmawiałem z seniorami, o czym innym rozmawiałem z ludźmi młodymi. Dokładnie tak samo robili samorządowcy, którzy wygrali te wybory, bo my po prostu wiemy, że trzeba konkretów, trzeba konkretnej rozmowy - mówił prezydent stolicy.

- Udało się w wyborach samorządowych i gwarantuję, że uda się również w tych wyborach, które będą decydowały o przyszłości Polski, ale również będą decydowały o przyszłości samorządu i dlatego tutaj z Jackiem Karnowskim jestem i z wieloma innymi samorządowcami, żeby o tym głośno i wyraźnie mówić - zaznaczył Trzaskowski. - Władza ma być blisko obywateli, ale przede wszystkim władza ma być dla obywateli - dodał.

Prezydent Sopotu Jacek Karnowski mówił, że wielu samorządowców już kilka miesięcy temu zaproponowało liderom PO, Nowoczesnej i PSL, że wystartują do Senatu - tam, gdzie opozycja nie ma obecnie mandatów. Zaproponował też liderom partii opozycyjnych, by przyjęli samorządowców na swe listy od Sejmu. Przypomniał, że metoda przeliczania głosów na mandatu w Sejmie (metoda d'Hondta) premiuje jedność.

Karnowski odniósł się także do zaprezentowanych 4 czerwca w Gdańsku "21 Tez Samorządowych", które - jak mówił - mają być odpowiedzią m.in. na "fatalny stan" oświaty, zdrowia i ochrony środowiska, "zamach na niezależne" sądy oraz nienawiść, którą - według niego - "sieje" TVP.

- O tej nienawiści przekonaliśmy się jak potrafi być straszna na początku stycznia, kiedy został zamordowany nasz przyjaciel, wielki prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. I wtedy postanowiliśmy sobie, że musimy coś zrobić, też wziąć sprawy w swoje ręce. I stąd powstały te tezy samorządowe 4 czerwca - dodał Karnowski.

Przyznał, że tezy te są odważne. - Ale jeżeli ktoś nam zarzuca, że chcemy jakiegoś rozbioru Polski, to chciałem przypomnieć, że nasi dziadkowie ginęli za tą Polskę, a niejeden z nas siedział w więzieniu czy w areszcie, był wyrzucany z pracy czy ze studiów właśnie za tę Polskę - powiedział prezydent Sopotu.

Podczas obrad głos zabrali samorządowcy, związani z PO, którzy jesienią 2018 r. wygrali w miastach, gdzie wcześniej zwyciężał PiS. - Możemy wygrywać tam, gdzie wielu wydaje się to niemożliwe - mówił prezydent Białej Podlaskiej Michał Litwiniuk.

Przyjętą przez aklamację uchwałę obu rad krajowych odczytali wspólnie sekretarze PO i Nowoczesnej - Robert Tyszkiewicz i Adam Szłapka.

W uchwale rady krajowe PO i Nowoczesnej apelują o "utworzenie jak najszerszego prodemokratycznego bloku opozycyjnego na wybory parlamentarne, we współpracy ze środowiskami samorządowymi".

Ponadto uchwała zawiera "rekomendację dla klubów parlamentarnych PO i Nowoczesnej, by utworzyły jeden klub parlamentarny, zwiększając skuteczność opozycji w Sejmie i Senacie".

- Tylko powstanie szerokiej koalicji obywatelskiej, europejskiej i samorządowej daje szanse na zwycięstwo w jesiennych wyborach sił patriotycznych, demokratycznych i proeuropejskich. Zwycięstwo takiej koalicji ocali Polskę przed rządami populistów i państwem partyjnym. Tylko zwycięstwo takiej koalicji pozwoli skutecznie pracować w najważniejszych dla Polaków sprawach - naprawić służbę zdrowia, zlikwidować smog, zbudować przyjazną administrację, zwiększyć płace, zlikwidować bariery w gospodarce, ocalić rządy prawa i standardy demokracji, przywrócić silna pozycję międzynarodową Polski - głosi uchwała.

- Dzisiejsze decyzję traktujemy jako pierwszy krok na tej drodze - dodają wspólnie władze PO i Nowoczesnej.