To będzie decyzja, którą najkrócej można określić tak: Polska plus czy Polska minus. Polska wielkich programów społecznych, zaplanowanego rozwoju, akcji, które prowadzą do radykalnego podniesienia poziomu bezpieczeństwa Polski w sferze międzynarodowej, a także w sferze ekonomicznej, odbudowa dobrego imienia Polaków w świecie, odbudowa tego wszystkiego, co buduje polską jedność narodową, polską godność narodową - mówił szef PiS w środowym oświadczeniu.

Rządy poprzedników Kaczyński streścił słowami: Bardzo skromna polityka społeczna, brak jakichkolwiek planów gospodarczych, udział polskich elit w niszczeniu polskiej reputacji, zwijanie wojska, utrzymywanie Polski w NATO na drugorzędnej pozycji plus ogromna sfera patologii, czego symbolem bardzo mocnym jest afera VAT-owska i te setki miliardów złotych strat.

Prezes PiS zaapelował również do wyborców. Chcemy wezwać wszystkich Polaków do tego, by się nad tym wyborem zastanowili i poszli głosować, żeby głosowali w tych wyborach, bo to są wybory naprawdę od 1989 roku najważniejsze - podkreślił. Dodał, że są to wybory dotyczące polskiej demokracji, której podstawą jest wiarygodność.

Premier zachęca

Szef rządu Mateusz Morawiecki stwierdził z kolei, że w niedzielnych wyborach parlamentarnych Polacy podejmą decyzję, czy chcą iść "drogą trudną, ale w kierunku coraz bardziej zasobnej Polski, polskiego modelu państwa dobrobytu", czy też "w kierunku różnego rodzaju patologii, nieprawidłowości i polityki społecznej, której praktycznie nie było".

Jak mówił Morawiecki, w ciągu ostatnich dni kampanii wyborczej konieczna jest duża mobilizacja. W związku z tym, premier zaproponował "Piątkę dla Polski", która zakłada m.in. zaplanowanie wyborczej niedzieli tak, żeby zdążyć pójść do lokalu wyborczego. Jeśli tylko to możliwe, to głosowanie całymi rodzinami. Wybory to w końcu wspólne święto, święto demokracji - podkreślił premier.

Zadzwońmy również do przyjaciół, przypomnijmy tym, którzy mogli zapomnieć, którzy się wahają, są niepewni, nieprzekonani jeszcze do końca i zadajmy to podstawowe pytanie: jak żyło się cztery, pięć lat temu, jak żyje się dzisiaj? Kiedy było łatwiej o pracę, czy cztery, pięć lat temu, czy dzisiaj? Kiedy finanse publiczne były lepiej zrównoważone, kilka lat temu, czy dzisiaj? Kiedy wizja rozwoju gospodarczego dawała realną szansę na osiągnięcie poziomu życia państw zachodnich, czy kilka lat temu, czy dzisiaj? Z odpowiedzią na te pytania idźmy do wyborów - oświadczył.

Premier polecił sprawdzenie, czy niepełnosprawni i seniorzy z naszej rodziny, grona przyjaciół, czy sąsiadów nie potrzebują pomocy w dotarciu do lokalu wyborczego. Ostatnia prośba: skontaktujmy się z pięcioma osobami, które warto przekonać - dodał premier.

Morawiecki ocenił, że niedziela wyborcza będzie "niezwykle ważnym dzień do podjęcia decyzji przez wszystkich Polaków". Nie zapomnijmy o Polsce, nie zapomnijmy biało-czerwonej, nie zapomnijmy też dowodu osobistego - dodał.