Dziennik Gazeta Prawana logo

Prawybory w Wieruszowie, czyli "Polska w pigułce". "Zagłosuj i walcz o nagrody" [REPORTAŻ]

9 października 2019, 08:19
Ten tekst przeczytasz w 8 minut
Prawybory w Wieruszowie
Prawybory w Wieruszowie /Dorota Kalinowska/dziennik.pl
Wynikami prawyborów w Wieruszowie żyje cała Polska. Czy ich rezultat odzwierciedli wynik wyborów w całym kraju? To w końcu o tej miejscowości mówi się: "Polska w pigułce".


Stojący najbliżej zareagowali śmiechem. Zresztą nie po raz pierwszy. Bo prawdę mówiąc, niedzielnie prawybory w Wieruszowie (łódzkie) skłaniały do żartów. A i bliżej im było do jarmarku niż wiecu politycznego. Przyjrzeliśmy się im z bliska.

Bigos


Dopiero od godz. 11-12 daje się słyszeć uderzenia młotkiem – zaczął się montaż banerów (cisza wyborcza tego dnia nie obowiązywała), a także okrzyki ekip ("Wyżej to dajemy", "Dawaj kolejny", "Tylko prosto"). Zjechały też samochody z logotypami kandydatów - głównie Lewica i PSL -, a także wyborczy autokar KO z gigantycznym zdjęciem Małgorzaty Kidawy-Błońskiej.

Wcześniej główny plac miasta wyglądał, jakby się szykował miejski jubileusz. O, albo jak zaplecze do zorganizowanej tam nie tak dawno inscenizacji z 1939 roku. Królowała – i jako pierwsza zjechała – mała gastronomia. Czego tam nie było: szaszłyk, gofry, bigos, golonka, lody, wata cukrowa, frytki, kiełbas), a także drobni sprzedawcy (tu już głównie balony napełniane helem i zabawki). Nie zabrakło także mobilnego kina (9D, jeśli wierzyć napisom na samochodzie) oraz wozów do badań i konsultacji lekarskich.

Kiedy ekipy kończyły rozstawianie namiotów i banerów wyborczych, mieszkańcy już krążyli po pustawym jeszcze placu. Przysiadają na ławkach; w słońcu jest nawet 10-12 stopni. Większość przyszła tu na piechotę, ewentualnie podjechała rowerem. Rozmowy schodzą na dzieci ("To do przedszkola poszła?"), sąsiadów ("Już się pobudowali?") i warsztatów samochodowych ("Który polecasz?").
zagajam nieśmiało.
– słyszę w odpowiedzi. – .

Wideo

Głosowanie rozpoczęło się już o godz. 8 rano, chętni mogli się zgłaszać do jeden z 12 komisji wyborczych. Zachęcani byli zresztą zgrabnym hasłem: "Zagłosuj i walcz o nagrody".
– przyzna jedna z osób zatrudnianych do rozdawania materiałów wyborczych.

Tego samego bali się i organizatorzy. Bo zorganizować prawybory to jedno, ale co potem? Jak zachęcić do nich mieszkańców? Jak jeszcze zawalczyć o zainteresowanie? Mediów? I polityków? 

Stoję na miejskim placu z Markiem Patykiem, pracownikiem wydziału promocji i rozwoju urzędu miejskiego w Wieruszowie. Ten jednak uspokaja: –

Chwilę wcześniej dowiem się, że frekwencja na godz. 12 wynosi nieco powyżej 4 proc. Mało.

12659415-prawybory-w-wieruszowie.jpg
Prawybory w Wieruszowie

Wycieczka

Tymczasem do stoisk kandydatów co chwila ktoś podchodzi. Starsi, młodsi, single i rodziny z dziećmi. Częstują się, a to malinami (stanowisko Koalicji Obywatelskiej), a to kaszanką (PSL), a to np. wodą (Konfederacja). Wzięcie mają też balony i notesy, ulotki i wizytówki jakby mniej.

Tłumów jednak nadal nie ma. – przyzna potem w rozmowie jeden z polityków. O co mieszkańcy pytają najczęściej?

Robert Winnicki, Konfederacja: –
– dociekam.

Jacek Walczak (były prezydent Sieradza z ramienia PO): –

Coraz bardziej odczuwalna atmosfera pikniku będzie miała i swój dalszy ciąg. Nagle wyrośnie koło nas starszy człowiek ze szczekaczką. "Nie świruj, idź na wybory. Głosuj na PiS" – jak nie huknie. Potem doda śpiewnym głosem: "Jeśli nie chcesz mojej zguby, na Owczarka głosuj luby". Jest głośno i radośnie. A to tym bardziej, że w tym samym czasie na placu przy ratuszu ląduje ogromna patelnia. Natychmiast pojawiają się przy niej znani kucharze, w tym m.in. Karol Fijołek z programu "Hell’s Kitchen". A na scenie – zaledwie kilka metrów dalej – śpiewają i grają, głównie lokalni muzycy. Koncert da też potem Orkiestra Ochotniczej Straży Pożarnej z Wieruszowie (przed nim także prezentacje kandydatów) i zespół Miły Pan.

Dużo ogólnej wesołości.

12659355-prawybory-w-wieruszowie.jpg
Prawybory w Wieruszowie

Głos

Koło lokalu wyborczego, wejście tuż przy scenie, też luźno. Ludzi mało, za to atmosfera jak na koloniach. Wszyscy się tu znają, choć i z przyjezdnymi chętnie porozmawiają.
- zagajam.

Rozmawiamy obok namiotu urzędu miasta, gdzie piętrzą się nagrody za udział w prawyborach: pralka, meble, kosmetyki. Jest i zagraniczna wycieczka, ona także ma zachęcać do oddania głosu (nagrody ufundowali lokalni przedsiębiorcy).

– pytam już kolejną osobę.

Od innych usłyszę też: "Osiem lat rządzili i nic nie zrobili. Do roboty" (to komentarz spod sceny podczas jednego z krótkich wystąpień polityków) albo np. "Niepoważne te obietnice PiS; już nawet nie da się słuchać ich wystąpień w Sejmie" (także spod sceny). Ani jedna z zapytanych przeze mnie osób się na wahała, na kogo głosować. Każdy opowiedział się po którejś ze stron.

Nic w tym dziwnego: prawybory w Wieruszowie odbywają się już po raz drugi.

Pigułka

"Wieruszów już po raz kolejny przeżył swój wielki dzień. Po tytule vicemistrza gospodarności w 1972 r. i zwycięstwie w Challenge Day w 1994 r. >Prawybory Wieruszów'97< były kolejną imprezą, które rozsławiła nasze miasto nie tylko w kraju, ale i poza granicami", informowały swego czasu jedne z lokalnych mediów. Inne podnosiły z kolei, że na "na potrzebę chwili urządzono zmasowaną i momentami agresywną kampanię wyborczą. Z konieczności na weekend przyjechali więc do Wieruszowa politycy z pierwszych stron gazet". Spotkać można było m.in. Włodzimierza Cimoszewicza, Władysława Frasyniuka, Janusza Korwin-Mikkego, Mariana Krzaklewskiego, Józefa Oleksego, Jana Olszewskiego, Janusza Onyszkiewicza, Waldemara Pawlaka, Janusza Szmajdzińskiego i np. Wiesława Walendziaka. Rozmawiali z mieszkańcami, dyskutowali, przekonywali…

"Skrzętnie skorzystał z tego premier Włodzimierz Cimoszewicz, który w czasie swoich odwiedzin w zakładzie płyt wiórowych Prospan (dzisiejszy Pfleiderer) zapowiedział prywatyzację firmy poprzez rozdawanie jej akcji pracownikom. Fakt ten prawdopodobnie zaważył na wynikach wyborów", przeczytam też potem na gablocie na centralnym placu miasta (obok wiszą archiwalne fotografie z tamtych dni).

Z czasem okaże się, że wynik lokalnego głosowania będzie bardzo zbliżony do wyników ogólnopolskich wyborów. Różnica nie przekracza granicy błędu statystycznego. I to stąd, do dziś, Wieruszów nazywany jest "Polską w pigułce".

Noc

Rozmowy już po zmroku.
(Nie można było głosować na poszczególnych kandydatów - przypis red.)

Fakt: sposób na promocję doskonały. Także dlatego, że w niedzielę do miasta i tym razem ściągnęli znani politycy. A byli to: Grzegorz Schetyna, Bartosz Arłukowicz, Paweł Kukiz czy np. Joanna Lichocka. Otoczeni przez ochroniarzy oraz lokalnych działaczy ("Chodźcie zrobimy sobie zdjęcia, jedna osoba niech zostanie w namiocie"). I gonieni przed dziennikarzy ("Panie przewodniczący, to jakie będą wyniki?"). Mieszkańcy tylko odprowadzali ich wzrokiem – wiedzieli, że znikną równie szybko, jak się pojawili.

Samo głosowanie zakończyło się w Wieruszowie o godz. 18, wyniki znane było już po godz. 20. PiS zdeklasowało KO, a nad progiem wyborczym znalazły się łącznie pięć ugrupowań. Ostatecznie frekwencja sięgnęła ok. 14 proc., uprawnionych do głosowania było 11,5 tys. osób.

Za to impreza na rynku skończyła się dopiero późno w nocy.

12659325-prawybory-w-wieruszowie.jpg
Prawybory w Wieruszowie
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj