Nowo mianowany ambasador Izraela w Polsce Alexander Ben Zvi w wywiadzie dla wtorkowego "Super Expressu" powiedział o politykach Konfederacji: "To ludzie, którzy mają antysemickie poglądy i wypowiadają się przeciwko Żydom, jeśli w Sejmie będą powtarzać swoje antysemickie slogany, będzie to problem".
O komentarz do wypowiedzi izraelskiego dyplomaty, Winnicki był pytany podczas wtorkowej konferencji prasowej w Sejmie. stwierdził prezes Ruchu Narodowego.
Polityk zaznaczył, że "wypowiedzi, które są nacechowane nienawiścią do jakichkolwiek grup są w Polsce karalne". podkreślił.
Według Winnickiego, Ben Zvi próbuje dokonać "bardzo brzydkiego zabiegu", który sprowadza się do tego, że antysemityzmem ma być każda krytyka zachowania państwa Izrael, jego polityków, czy działań środowisk żydowskich. zauważył.
Konfederacja - jak oświadczył polityk - "zdecydowanie odrzuca taką postawę i taką próbę ustawiania na baczność całej polskiej klasy politycznej". "To jest uwłaczające, i my takiemu ustawianiu na baczność na pewno nie będziemy się podporządkowali" - zadeklarował.
Winnicki ocenił, że takie postępowanie izraelskiego ambasadora może zmierzać do "kneblowania debaty publicznej w Polsce".
Ambasador Izraela był także pytany o kwestię reprywatyzacji, która - jak zauważono - "jest pewną kością niezgody w naszych relacjach". Po uwadze, że polski rząd przygotował projekt ustawy, która by ten problem rozwiązywała, ale wziął pod uwagę rekompensaty tylko dla obywateli polskich i ustawa w życie nie weszła, bo miała ją oprotestować strona izraelska, dyplomata został zapytany, czy władze w Jerozolimie będą protestować, jeśli w tej formie ustawa będzie procedowana.
- powiedział.
Pytany co jest więc w tych relacjach najważniejsze, ambasador Izraela zwrócił uwagę, że "każdy kraj ma swoje interesy, a w przypadku Polski i Izraela część tych interesów jest wspólna".
- przekonywał.
Dyplomata wskazał również na kwestie międzynarodowe. - powiedział Alexander Ben Zvi.