Dziennik Gazeta Prawana logo

Prawo i Sprawiedliwość cementuje zmiany w sądownictwie

16 grudnia 2019, 08:43
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Sąd
Sąd/Shutterstock
Dyscyplinowanie sędziów, umocnienie zmian w wymiarze sprawiedliwości i pozycji sędziów wskazanych przez nową KRS czy zapewnienie bezkolizyjnego wyboru I prezesa Sądu Najwyższego – to główne cele projektu zgłoszonego przez posłów

W projekcie zaproponowano kilka rozwiązań mających w większym stopniu zdyscyplinować sędziów bądź – jak wprost mówią sami zainteresowani – zamknąć im usta. Chodzi o zmiany w katalogu czynów, za jakie sędziowie ponoszą odpowiedzialność dyscyplinarną. Rządzący chcą, aby znalazły się w nim takie działania, jak kwestionowanie istnienia stosunku służbowego sędziego lub skuteczność jego powołania, działania polityczne czy też działania lub zaniechania „mogące uniemożliwić lub istotnie utrudnić funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości”.

– stwierdza Krystian Markiewicz, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia".

"Ochrona wymiaru sprawiedliwości"

Posłowie PiS chcą też, aby sędziowie byli karani dyscyplinarnie za "oczywistą i rażącą obrazę przepisów prawa, w tym odmowę stosowania przepisu ustawy, jeżeli jego niezgodności z konstytucją lub umową międzynarodową ratyfikowaną za uprzednią zgodą wyrażoną w ustawie nie stwierdził Trybunał Konstytucyjny". Ma to uniemożliwić sądom stosowanie tzw. rozproszonej kontroli konstytucyjności norm. – tak uzasadniają powyższe propozycje zmian ich autorzy.

Za przewinienia dyscyplinarne grozić będzie – tak jak to jest i teraz – nawet złożenie z urzędu. Dodatkowo jednak sąd dyscyplinarny będzie mógł nałożyć na sędziego karę pieniężną w wysokości miesięcznego wynagrodzenia liczonego ze wszystkimi dodatkami należnymi sędziemu z tytułu pełnionych funkcji. Tak więc może ona wynieść i kilkanaście tysięcy złotych.

Dyscyplinowaniu ma także służyć rozwiązanie polegające na obowiązku zgłoszenia, czy sędzia należy do jakiegoś stowarzyszenia. Będzie musiał również poinformować o tym, czy prowadzi portal, stronę internetową czy też inną aktywność w sieci i wskazać, czy robi to pod pseudonimem czy anonimowo. Środowisko nie ma wątpliwości, że to próba wycięcia sędziów z debaty publicznej na temat zmian zachodzących w wymiarze sprawiedliwości.

– tłumaczy Ministerstwo Sprawiedliwości.

Umocnienie zmian

Kolejny kompleks zmian to propozycje przepisów, których celem jest zapobieżenie podważaniu rozwiązań wprowadzonych przez PiS lub ich konsekwencji. Największe obawy u autorów ustawy budzi kwestionowanie pozycji sędziów, którzy zostali powołani przez prezydenta na wniosek KRS w nowym składzie. Stąd przepis, który ma się pojawić w kilku ustawach dotyczących sądów powszechnych, Sądu Najwyższego czy sądownictwa administracyjnego i wojskowego. Stwierdza on, że sędzią "jest osoba powołana na to stanowisko przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, która złożyła ślubowanie wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej". Powodem przygotowania takiego przepisu jest chęć przecięcia wątpliwości i prób oceny, czy sędziowie powołani po zmianach w KRS mogą orzekać.

– mówi wiceszef kancelarii prezydenta Paweł Mucha.

Kolejne przepisy mają chronić już nie poszczególnych sędziów, ale instytucje wymiaru sprawiedliwości utworzone przez PiS lub obsadzone po zmianach wprowadzonych przez tę formację. Stąd przepisy o tym, że "niedopuszczalne jest kwestionowanie umocowania sądów i trybunałów, konstytucyjnych organów państwowych oraz organów kontroli i ochrony prawa".

Koniec samorządności

W projekcie poświęcono wiele miejsca organom samorządu sędziowskiego, czyli kolegiom sądów oraz zgromadzeniom ogólnym sędziów. Te pierwsze mają się po zmianach składać tylko z prezesów sądów (o ich wyborze decyduje minister sprawiedliwości). Zdaniem projektodawców taki skład będzie gwarantować "miarodajność i racjonalność wyrażanych opinii zarówno odnoszących się do organizacji pracy w sądzie, jak też kwestii osobowych i etycznych rozpatrywanych na posiedzeniach kolegium".

Przedmiotem obrad obu organów nie będą mogły być sprawy polityczne. W szczególności zakazane będzie "podejmowanie uchwał wyrażających wrogość wobec innych władz Rzeczypospolitej Polskiej i jej konstytucyjnych organów, a także krytyka podstawowych zasad ustroju Rzeczypospolitej Polskiej".

Ponadto z projektu wynika, że jeżeli kolegium lub zgromadzenie nie wyrazi w terminie opinii na temat kandydata na sędziego, to będzie to oznaczało wydanie pozytywnej opinii. To z kolei odpowiedź na coraz liczniejsze uchwały zgromadzeń o powstrzymywaniu się od opiniowania.

Projektodawcy stwierdzają wprost, że "obstrukcja stosowana przez zgromadzenia polegająca na podejmowaniu uchwał o odroczeniu opiniowania, odmowie wyrażania opinii nie może dalej być tolerowana, gdyż zakłóca prawidłowe funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości". Ich zdaniem ustawodawca nie może dłużej akceptować takiego stanu rzeczy, w którym przedstawiciele władzy sądowniczej wkraczają w materię zastrzeżoną dla władzy ustawodawczej albo wykonawczej.

Wybór I prezesa SN

PiS chce mieć pewność, że bez zakłóceń będzie mógł być wybrany kolejny I prezes Sądu Najwyższego, gdyż w kwietniu kończy się kadencja Małgorzaty Gersdorf. Tak jak dotychczas prezydent będzie wybierał prezesa spośród pięciu kandydatów wskazanych przez Zgromadzenie Ogólne SN. Tyle że w nowych przepisach PiS obniża próg frekwencji potrzebny do ich wyboru. Obecnie minimum to trzy piąte sędziów SN, czyli 75, przy obsadzonych wszystkich etatach. Tymczasem projekt proponuje, żeby w skrajnym przypadku wystarczyło 32 sędziów. Obie nowe izby w SN – Dyscyplinarna oraz Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych zgodnie z regulaminem liczą 36 sędziów. Zatem sami sędziowie z nowego rozdania będą wskazywać kandydatów, gdyby np. starsi postanowili zbojkotować wybory.

Widać, że autorzy zmian boją się, że będzie podważany udział w Zgromadzeniu Ogólnym sędziów wskazanych przez nową KRS i stąd pojawił się nowy przepis, zgodnie z którym, jeśli "kandydaci na stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego nie zostali wybrani zgodnie z zasadami określonymi w ustawie, Prezydent RP niezwłocznie powierza wykonywanie obowiązków Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego wskazanemu przez siebie sędziemu Sądu Najwyższego". 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj