"Kupię dubeltówkę i odstrzelę kaczki" - za takie słowa trafi przed sąd 33-letni mieszkaniec Konina. Tekst napisany na jednym z internetowych forów miał być żartem, ale policja potraktowała sprawę bardzo poważnie.
Wszystko dlatego, że w tym samym czasie prezydent Lech Kaczyński miał odwiedzić sanktuarium w Licheniu, niedaleko Konina - podaje serwis RMF FM. Na żartownisia doniósł policji inny internauta.
Mieszkaniec Konina przyznał się do winy, jednak wytłumaczył wszystko swoim specyficznym poczuciem humoru. Policjanci kazali mu potwierdzić na piśmie, że był to jedynie żart. Notatka krążyła następnie pomiędzy policją a prokuraturą przez dwa tygodnie, bo nikt nie wiedział, co zrobić z niedoszłym myśliwym. W końcu oskarżono go o wywołanie fałszywego alarmu. Czeka go za to taka sama kara jak za informację o podłożeniu nieistniejącego ładunku wybuchowego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|