Zwracając się do Polaków, którzy "nie mają jeszcze określonych preferencji politycznych", Bielan mówił, że "obecny parlament ma wyjątkowo silny mandat polityczny, bo przy bardzo wysokiej frekwencji obóz polityczny Zjednoczonej Prawicy dostał najwyższe poparcie w historii".
- - mówił Bielan w radiowej Jedynce.
Podkreślił przy tym, że "absolutnie nie będzie żadnych przyspieszonych wyborów", więc jeśli zwycięży w wyborach inny kandydat niż ubiegający się o reelekcję prezydent Andrzej Duda, będziemy mieć - jak mówił - "tzw. kohabitację, czyli z jednej strony rząd Zjednoczonej Prawicy a z drugiej strony prezydenta, który ten rząd stara się zwalczać".
Bielan stwierdził, że byłaby to dużo groźniejsza sytuacja niż obecna, polegająca - jak mówił - na przejęciu przez opozycję przy minimalnej większości Senatu, ponieważ prezydent ma dużo większe kompetencje niż Senat, może wetować ustawy i jeżeli rząd nie ma większości trzech piątych w Sejmie, koniecznych do odrzucenia prezydenckiego weta, a Zjednoczona Prawica takiej większości nie ma, to będzie to oznaczało "paraliż państwa w wielu sprawach".
- powiedział.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla tygodnika "Gazeta Polska" podkreślił, że Zjednoczona Prawica, która ma "najmocniejszy od lat mandat wyborczy do sprawowania władzy", będzie kontynuowała realizację programu wyborczego nawet z opozycyjnym prezydentem. - - powiedział Kaczyński.