Marszałek Sejmu powiedziała, że od wtorku pojawiają się nieprawdziwe informacje o tym jakoby Biuro Analiz Sejmowych przygotowało "druzgoczącą w swojej treści" opinię dotyczącą udostępnienia danych ze spisu wyborców.

Reklama

Witek podkreśliła, że ta opinia nie została przygotowana przez BAS, tylko została zamówiona jako zewnętrzna ekspertyza przez wicemarszałek Sejmu Małgorzatę Kidawę-Błońską (KO) u eksperta z Uniwersytetu Wrocławskiego.

Jednak - jak mówiła marszałek Sejmu - "w przestrzeni medialnej" ekspertyza ta ma znaczek Sejmu i logo BAS. Witek mówiła, że doszło do sfałszowania dokumentu i nigdzie nie pojawia się informacja, że nie jest to opinia BAS, tylko opinia zewnętrzna zamówiona przez Kidawę-Błońską.

Ponadto, mówiła Witek, choć ekspertyza trafiła do Sejmu 27 kwietnia, już od 25 kwietnia funkcjonowała w domenie publicznej i właśnie jako opinia BAS, a nie opinia zamówiona przez wicemarszałek Kidawę-Błońską.

Nie wiem, ile takich opinii na druku sejmowym może krążyć, ale ponieważ akurat ta została wychwycona, w związku tym poleciłam dzisiaj przygotowanie wniosku do prokuratury, skierowanie wniosku o możliwości popełnienia przestępstwa, nie wiem przez kogo, nie wiem kto to udostępnia, kto to rozpowszechnia, w jakim celu to robi, ale chciałabym się dowiedzieć, dlatego że bezprawnie wykorzystano blankiet z logo Sejmu RP, ale także logo BAS-u i ktoś się podszywa pod BAS, to jest niedopuszczalne - powiedziała Witek.

Dodała, że to naruszenie art. 270 Kodeksu karnego, mówiącego o fałszerstwie dokumentu, czyli np. podrobieniu albo przerobieniu.

Zaznaczyła, że wicemarszałkowie Sejmu mają prawo zamawiać ekspertyzy, także zewnętrzne. Ale trzeba było uczciwie powiedzieć, że to jest opinia zewnętrzna - podkreśliła Witek.

O ekspertyzie, która została sporządzona na zlecenie Biura Analiz Sejmowych informowały media m.in. portal tvn24.pl. Sporządził ją konstytucjonalista z Uniwersytetu Wrocławskiego dr hab. Michał Bernaczyk. Odpowiada on na pytanie o "dopuszczalność zastosowania" art. 99 ustawy o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 "w celu udostępnienia danych ze spisu wyborców".

Art. 99 stanowi, że operator pocztowy "po złożeniu przez siebie wniosku w formie elektronicznej, otrzymuje dane z rejestru PESEL, bądź też z innego spisu lub rejestru będącego w dyspozycji organu administracji publicznej, jeżeli dane te są potrzebne do realizacji zadań związanych z organizacją wyborów Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej bądź w celu wykonania innych obowiązków nałożonych przez organy administracji rządowej".

Żądanie opiera się na Decyzji Prezesa Rady Ministrów z 16 kwietnia 2020 r. wydanej z rażącym naruszeniem prawa. Decyzja poleciła operatorowi wyznaczonemu realizację zadania, które w dniu jej wydania nie leżało w sferze zadań operatora publicznego – ocenił konstytucjonalista w ekspertyzie.