W czwartek PKW poinformowała, że głosowanie 10 maja 2020 r. nie może się odbyć; a przepisy Kodeksu wyborczego związane z głosowaniem nie mogą mieć zastosowania, co oznacza, że nie będzie obowiązywać cisza wyborcza, a lokale wyborcze pozostaną zamknięte.
Zdaniem Czarzastego "PKW zrobiła to, co wielu polityków wiedziało miesiąc temu, kiedy projekt ustawy ws. wyborów korespondencyjnych poszedł do Senatu".
- dodał. Jak zaznaczył, "tak się stało".
- ocenił Czarzasty.
Według niego rozwiązaniem na sytuację z wyborami prezydenckimi jest "zaprzestanie narzekania, pójście na wybory i przegłosowanie prezydenta Andrzeja Dudy". - mówił. Jak podkreślił, "to nie jest trudne, ponieważ - jego zdaniem - Duda ma około 25 procent elektoratu".
Czarzasty zapowiedział, że poprze w II turze wyborów prezydenckich każdego, kto będzie kontrkandydatem Andrzeja Dudy. - zapewnił.
W środę wieczorem ogłoszono, że PiS i Porozumienie Jarosława Gowina przygotowały rozwiązanie dotyczące tegorocznych wyborów prezydenckich. Jak poinformowano, "po upływie terminu 10 maja 2020 r. oraz przewidywanym stwierdzeniu przez Sąd Najwyższy nieważności wyborów, wobec ich nieodbycia, Marszałek Sejmu RP ogłosi nowe wybory prezydenckie w pierwszym możliwym terminie". Wybory mają odbyć się korespondencyjnie.
W czwartek rano Sejm odrzucił sprzeciw Senatu ws. ustawy o głosowaniu korespondencyjnym w tegorocznych wyborach prezydenckich; Porozumienie zobowiązało się, że razem z PiS przygotuje propozycję zmian w tej ustawie.