- mówił Hołownia w wystąpieniu opublikowanym na Facebooku.
Jak mówił, "w Komitecie Centralnym na Nowogrodzkiej partyjne frakcje przez cały dzień toczyły dziś swoje brudne gry: blefowali, kłócili się, znów godzili, grali w karty naszym życiem, naszą wolnością, za naszymi plecami, nad naszymi głowami".
Hołownia ocenił, że "ostatnie działania partii rządzącej i obecnego prezydenta wymykają się nie tylko zdrowemu rozsądkowi, ale przede wszystkim obowiązującemu prawu, konstytucji".
Jak zaznaczył, "od samego początku mówiłem, że ze względu na sytuację epidemiczną zasadnym było jak najszybsze wprowadzenie stanu klęski żywiołowej, który dodatkowo uregulowałby sprawę wyborów zgodnie z konstytucją".
Jego zdaniem, "zamiast tego zafundowano nam pogłębiające się chaos w państwie i coraz silniejsze niepokoje społeczne". - powiedział.
Jak zapewnił, "kiedykolwiek miałoby to nastąpić, będziemy patrzeć władzy na ręce, zrobimy wszystko, by obywatele w jak największym stopniu kontrolowali ten proces".
- oświadczył.
Hołownia przekonywał, że "przed nami najważniejsze dni w trzydziestoletniej historii naszej wolności".
- mówił.
Jak kontynuował, "mamy dni, nie lata, by razem ze mną, razem z Wami stanęły tu cztery miliony Polaków, co otworzy nam drzwi do drugiej tury, której tak panicznie - i słusznie - boi się PiS".
- zachęcał.
Jak stwierdził, "jesteśmy większością, która odzyska Polskę z rąk partyjnych szulerów". "Obiecuję mam, odzyskamy ją dla nas wszystkich" - dodał.