Z sondażu IBRIS przeprowadzonego 8 lipca wynika, że kandydat KO może liczyć na 45,3 proc. poparcia, a starający się o reelekcję prezydent na 44,4 proc. głosów (zsumowane odpowiedzi "tak" oraz "raczej tak").

Reklama

Wyborcy niezdecydowani, na kogo oddać głos, to 10,3 proc. Według sondażu frekwencja wyniosłaby 67 proc.

W tym sondażu nikt tak naprawdę nie jest pierwszy – analizuje Marcin Duma, szef IBRiS. Żeby móc mówić o czyjejś prawdziwej przewadze, wynik musiałby być co najmniej 53:47 – wyjaśnia.

Zdaniem Dumy, do ostatniego policzonego przez PKW głosu może nie być pewności co do wyniku wyborów. Może być tak, że zadecyduje 400–200 tys. głosów i nasz sondaż to pokazuje – podnosi Duma.

Szef IBRiS podkreśla, że wysoka jest liczba wyborców niezdecydowanych – ponad 10 proc. – Porównując to badanie z sondażami sporządzanymi zaraz po I turze, widać, że wzrosła liczba niezdecydowanych – mówi Duma.

Badanie zrealizowano 8 lipca na 1100-osobowej próbie respondentów.

Sondaż dla "SE": Duda - 48,72 proc., Trzaskowski - 47,33 proc.

Zarówno urzędujący prezydent Andrzej Duda, jak i kandydat KO Rafał Trzaskowski do ostatniej sekundy będą bić się o każdy głos – prognozuje "Super Express”. Według sondażu Instytutu Badań Pollster dla "SE" Duda może liczyć na 48,72 proc., a Trzaskowski na 47,33 proc. głosów.

Sondaż wskazuje też, że 3,95 proc. to osoby niezdecydowane, na kogo oddać w niedzielę głos.

Badanie zrealizowano 8 i 9 lipca na próbie 1058 dorosłych osób.