6 sierpnia zbierze się przy Wiejskiej Zgromadzenie Narodowe, czyli organ składający się z posłów i senatorów. Odbierze przysięgę od nowo wybranego prezydenta Andrzeja Dudy. "I będzie to nietypowy widok. Nie tylko dlatego, że Zgromadzenie Narodowe spotyka się rzadko. Przede wszystkim z tego powodu, że parlamentarzyści wejdą na salę bez limitu, po raz pierwszy od wybuchu pandemii" - pisze gazeta.

Reklama

Przypomina, że obostrzenia przy Wiejskiej wprowadzono począwszy od posiedzenia przypadającego pod koniec marca; ograniczono możliwość wchodzenia do Sejmu osób, których obecność nie jest niezbędna dla pracy izby. Wchodzącym zaczęto mierzyć temperaturę, również posłom oraz częściowo zamknięto salę plenarną - wprowadzono limity dla każdego z klubów, uzgadniane przed każdym posiedzeniem. Pozostałych posłów zaczęto rozpraszać po innych salach. W dodatku Sejm zmienił regulamin, wprowadzając możliwość głosowania zdalnego.

"O tym, że te reguły nie będą obowiązywać podczas zaprzysiężenia Dudy, usłyszeli w środę od marszałek Elżbiety Witek z PiS uczestnicy Konwentu Seniorów, w skład którego wchodzą też wicemarszałkowie i przedstawiciele klubów" - pisze "Rz". Wskazuje, że Zgromadzenie Narodowe ma swój regulamin i gdyby miało obradować w ograniczonym składzie, najpierw musiałoby zebrać się w całości, by ten regulamin zmienić. Posiedzenie ma odbyć się przy zachowaniu reżimu sanitarnego, czyli m.in. w obowiązkowych maseczkach.

Jakie inne zostaną wprowadzone obostrzenia, jeszcze nie wiadomo. "Jesteśmy na etapie sprawdzania, ile osób zadeklaruje swój udział" – mówi nam jeden z sejmowych urzędników. To nie koniec zmian. Uczestnicy konwentu usłyszeli też od marszałek Witek, że po wakacjach, czyli począwszy od posiedzenia zaplanowanego na połowę września, Sejm ma wracać do normalnej pracy" - pisze gazeta. "Marszałek zaznaczyła, że stanie się tak, jeśli nie pogorszy się sytuacja z pandemią Covid-19" – relacjonuje "Rzeczpospolitej" obecny na posiedzeniu konwentu szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski.

Gazeta przypomina, że wciąż obowiązuje regulamin Sejmu zmieniony po wybuchu pandemii, który przewiduje, że w czasie ogłoszenia stanu epidemii posiedzenia odbywają się z wykorzystaniem środków komunikacji elektronicznej, umożliwiających porozumiewanie się na odległość i że podobnie jest z posiedzeniami komisji.

"Planowane zmiany nie oznaczają, że Sejm ruszy pełną parą. Od września do końca roku zaplanowano zaledwie 11 dni posiedzeń, a posłowie w każdym miesiącu za wyjątkiem grudnia mają pojawić się przy Wiejskiej na zaledwie dwa dni. Centrum Informacyjne Sejmu wyjaśnia, że obowiązujący stan epidemii wymaga 'możliwie syntetycznego planowania prac legislacyjnych'. Nie wyklucza jednak, że harmonogram posiedzeń zostanie znacznie rozszerzony" - czytamy w "Rzeczpospolitej".