Premier podkreślił, że w dyskusji publicznej wiele osób formułuje poważne zarzuty w stosunku do konwencji stambulskiej, a mianowicie, że godzi ona w nasz porządek prawny, że ma ideologiczne podłoże, niewłaściwie definiuje realne źródła przemocy wobec kobiet i nie dostarcza skutecznych narzędzi do walki z przemocą domową. Jak zaznaczył, to są bardzo poważne wątpliwości. Wątpliwości, nad którymi nie można przejść do porządku dziennego, trzeba te wątpliwości we właściwy sposób zaadresować - dodał Morawiecki.

Reklama
Konwencja stambulska - Konwencja Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, sporządzona w Stambule dnia 11 maja 2011 r.
pobierz plik

Jako rząd podzielamy częściowo te obawy i mamy prawo sądzić, że dokument może być niezgodny z konstytucją w zakresie m.in. bezstronności państwa ws. światopoglądowych oraz prawa rodziców do wychowywania dzieci w zgodzie z własnym sumieniem. Dlatego zdecydowałem o skierowaniu do Trybunału Konstytucyjnego wniosku o zbadanie zgodności konwencji stambulskiej z konstytucją - oświadczył szef rządu. Jak dodał, sprawy tak wielkiej wagi należy rozpatrywać w ramach przejrzystej, prawomocnej procedury.

Nasza konstytucja zawiera szereg wartości, które trzeba chronić, które są podstawą naszej wspólnoty politycznej, narodowej, społecznej; do których wszyscy możemy się odwołać. Wierzę, że procedura kontroli konstytucyjności raz na zawsze przetnie ten spór na podstawie naszych wspólnych wartości zapisanych w konstytucji - powiedział Morawiecki na briefingu prasowym.

Szef rządu nawiązując do sprawy konwencji stambulskiej zwrócił uwagę, że jest wiele osób, które zastanawiają się na różnymi ideologicznymi uwarunkowaniami związanymi z tą konwencją. Dodał, że jest też szereg innych osób, które zastanawiają się czy ewentualne wypowiedzenie tej konwencji nie wiązałoby się z osłabieniem całego naszego arsenału działań przeciwko przemocy, czyli ochronie tych najsłabszych, głównie kobiet, dzieci przed przemocą domową. W tym momencie chciałbym przede wszystkim rozwiać jedną wątpliwość. Nasz rząd, rząd Zjednoczonej Prawicy z całą mocą realizuje różne zadania i działania, które mają właśnie służyć zapobieganiu przemocy domowej, ale także w przypadku kiedy ona wystąpi mają wspierać ofiary przemocy - podkreślił.

Morawiecki wskazał, że rząd wdrożył ustawę antyprzemocową i znacząco rozszerzył sieć placówek pomocy ofiarom przemocy. To sieć, z której korzystają dzisiaj w realny sposób dziesiątki, setki ludzi miesięcznie - zaznaczył szef rządu. Jak mówił ta sieć jest rozbudowywana, bo jest ona potrzebna i jest to najlepszy dowód na to, że bardzo poważnie podchodzimy do tego tematu.

Jak podkreślił, chce bardzo głośno zaprotestować przeciwko manipulacjom, które imputują, że jakikolwiek ruch związany z konwencją stambulską oznacza jakiekolwiek przyzwolenie na przemoc. Według premiera zestawiając polską legislację z rozwiązaniami w innych krajach europejskich dotyczącymi ochrony ofiar przemocy, to porównanie wypada zdecydowanie na korzyść naszego kraju. Ta oburzająca i niedopuszczalna manipulacja powinna zniknąć z przestrzeni dyskusji publicznej. Skuteczna walka z przemocą wymaga skutecznych narzędzi i prawdziwego obrazu problemu. Wymaga uwzględnienia i zwalczania, takich zjawisk jak bieda, alkoholizm, narkomania czy rozpad więzi społecznych, rozpad więzi rodzinnych - powiedział szef rządu.

Dodał, że to są właśnie praprzyczyny, źródła przemocy domowej, a przeciwdziałanie im jest bardzo ważne w przeciwdziałaniu przemocy domowej. Ochrona przed przemocą i pomoc ofiarom przemocy nie może być w pełni skuteczna, jeżeli kiedy zamiast realnych recept na realne źródła przemocy wygrywa ideologia - zaznaczył Morawiecki.

Morawiecki mówił na konferencji prasowej, że ochrona przed przemocą i pomoc ofiarom przemocy nie może być w pełni skuteczna, jeśli zamiast realnych recept, na realne źródła przemocy wybiera ideologię. A takie ryzyko zachodzi w przypadku wspomnianej konwencji stambulskiej - ocenił premier. W rozwiązaniach antyprzemocowych może być wzięty pod uwagę tylko jeden jedyny interes i jest brany (pod uwagę) jeden jedyny interes: to jest interes potencjalnych ofiar przemocy - podkreślił Morawiecki.

"Jeśli konwencja nawet okaże się niezgodna z polskim prawem, co rozstrzygnie TK lub częściowo, w jakimś zakresie niezgodna, to my od paru lat skutecznie wzmacniamy pozycję ofiar przemocy domowej (...). I będziemy to robić, będziemy szukać wszelkich najlepszych praktyk po całym świecie, jeżeli jakiekolwiek jeszcze nie zostały wdrożone w tym zakresie, ponieważ za Polkami, za kobietami w szczególności, za dziećmi, które najczęściej padają ofiarą przemocy domowej, musi stać silne prawo - zadeklarował premier. Jesteśmy zwolennikami surowego karania wszelkich sprawców przemocy domowej i każdej innej - zapewnił szef rządu.

Krzysztof Bosak odniósł się do decyzji premiera Mateusza Morawieckiego na Twitterze.

"Po latach w rządzie premier @MorawieckiM nie wie, czy konwencja stambulska jest zgodna z Konstytucją. Będzie o to pytał Trybunał Konstytucyjny. A ten się będzie zastanawiał. Kolejny unik. Kolejna stracona okazja by pokazać charakter. Dryfowanie bez celu to ich zamierzony stan" - napisał polityk.

Reklama

Komitet "Tak dla rodziny, nie dla gender" z satysfakcją o decyzji premiera

Poparcie dla zapowiedzianego przez premiera Mateusza Morawieckiego planu skierowania konwencji stambulskiej do Trybunału Konstytucyjnego wyraził komitet obywatelskiego projektu ustawy mającej wypowiedzieć tę konwencję. Dodał, że liczy na jak najszybsze rozpoznanie wniosku przez TK.

Oświadczenie komitetu "Tak dla rodziny, nie dla gender" przekazał PAP zaangażowany w poparcie tej inicjatywy ustawodawczej Instytut Ordo Iuris.

Przed kilkoma dniami Chrześcijański Kongres Społeczny Marka Jurka oraz Instytut Ordo Iuris zapowiedzieli zbieranie podpisów pod obywatelskim projektem, którego celem jest wypowiedzenie konwencji stambulskiej oraz opracowanie Międzynarodowej Konwencji Praw Rodziny.

W czwartek komitet tej inicjatywy napisał, że pragnie wyrazić poparcie dla zapowiedzianego przez premiera planu skierowania do TK wniosku o zbadanie zgodności przepisów konwencji stambulskiej z polską konstytucją.

"Liczymy na to, że zapowiedziany wniosek zostanie skierowany do Trybunału bez zbędnej zwłoki, a jego rozpatrzenie nastąpi w możliwie najszybszym terminie. Sprawa konwencji stambulskiej ma ogromne znaczenie dla funkcjonowania systemu ochrony praw człowieka w Polsce" - wskazano w czwartkowym oświadczeniu komitetu tej inicjatywy.

Jednocześnie zapowiedziano, że działania w ramach ogłoszonej 16 lipca br. inicjatywy obywatelskiej, będą kontynuowane.

"Pragniemy również wyrazić radość z powodu zapowiedzianych przez premiera oraz wiceministra spraw zagranicznych Pawła Jabłońskiego międzynarodowych działań na rzecz przyjęcia wolnej od ideologii i opartej na wiedzy naukowej umowy międzynarodowej chroniącej rodziny i zapewniającej skuteczne rozwiązania mające na celu walkę z przemocą wobec jej członków" - dodano.

W oświadczeniu zaznaczono, że "środowiska obywatelskie działające w ramach komitetu od lat podkreślają pilną potrzebę stworzenia takiej umowy międzynarodowej, czego potwierdzeniem jest zaproponowany przez nie projekt Konwencji o Prawach Rodziny".

Przypomniano też, że komitet dysponuje gotowym projektem wniosku do TK, w którym "w sposób kompleksowy wykazana została niezgodność postanowień konwencji z gwarancjami leżącymi u podstaw polskiego porządku prawnego". Chodzi m.in. o kwestie ochrony rodziny i małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny, prawa rodziców do wychowywania dzieci w zgodzie z własnymi przekonaniami oraz zasadę równości obywateli wobec prawa.

Konwencja Rady Europy z 2011 r. o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej (tzw. konwencja stambulska) ma chronić kobiety przed wszelkimi formami przemocy oraz dyskryminacji. Konwencja zakłada, że istnieje związek przemocy z nierównym traktowaniem, a walka ze stereotypami i dyskryminacją sprawiają, że przeciwdziałanie przemocy jest skuteczniejsze. Polska podpisała konwencję w grudniu 2012 r., a ratyfikowała w 2015.

W poniedziałek minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro złożył do minister rodziny, pracy i polityki społecznej wniosek o wszczęcie procedury wypowiedzenia konwencji. Według szefa MS "w warstwie ideologicznej jest ona niezgodna z Konstytucją RP i polskim porządkiem prawnym". O zaprzestanie podważania autorytetu konwencji stambulskiej i zaniechania wszelkich prac zmierzających do jej wypowiedzenia przez Polskę wezwał w środę RPO Adam Bodnar.