Dziennik Gazeta Prawana logo

Niecodzienna sytuacja na sali rozpraw. Prokuratorowi nie spodobał się symbol Strajku Kobiet

7 stycznia 2021, 18:58
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Strajk Kobiet w Warszawie 28 listopada 2020 r (47)
<p>Strajk Kobiet w Warszawie 28 listopada 2020 r (47)</p>/Dziennik Gazeta Prawna
Do niecodziennej sytuacji doszło w czwartek przed Sądem Okręgowym w Gdańsku podczas procesu b. prezesa Grupy Lotos Pawła Olechnowicza ws. zadośćuczynienia od Skarbu Państwa. Prokurator wniósł o wyłączenie z rozprawy protokolantki, która miała na twarzy maseczkę z błyskawicą, znakiem Strajku Kobiet.

Swój wniosek o wyłączenie protokolantki, powołując się na jeden z przepisów kodeksu postępowania karnego, prokurator Remigiusz Signerski wniósł na początku rozprawy.

Protokołująca na komputerze przebieg rozprawy kobieta miała na twarzy czarną maseczką ochronną ze znakiem czerwonej błyskawicy.

"Sala sądowa nie jest miejscem do wyrażania swoich poglądów politycznych"

- oświadczył prokurator.

Do wniosku odniósł się pełnomocnik powoda Janusz Kaczmarek.

 - powiedział adwokat.

Sędzia Andrzej Haliński postanowił, że wniosek prokuratora rozpozna na oddzielnym posiedzeniu. - wyjaśnił.

Prokurator przyznał PAP, że decyzja sądu nie jest dla niego satysfakcjonująca.

ocenił Signerski.

Zaznaczył, że nie ma żadnych uwag co do ubioru protokolantki.

wyjaśnił prokurator.

Rozprawa Pawła Olechnowicza, byłego prezesa Grupy Lotos

Czwartkowa rozprawa trwała kilkanaście minut, ponieważ sąd nie otrzymał jeszcze dokumentacji lekarza psychiatry, z którego porad korzysta b. prezes Grupy Lotos.

Następną rozprawą wyznaczono na 19 lutego.

Paweł Olechnowicz (zgodził się na podanie danych personalnych - PAP) domaga się 100 tys. zł zadośćuczynienia od Skarbu Państwa za bezzasadne zatrzymanie na 48 godzin 29 stycznia 2019 r. Doszło do niego w Wadowicach (Małopolskie) w związku ze śledztwem Prokuratury Regionalnej w Gdańsku ws. wyrządzenia koncernowi paliwowemu znacznej szkody majątkowej.

W czerwcu 2019 r. Sąd Rejonowy w Gdańsku uznał, że zatrzymanie Olechnowicza było bezzasadne, choć było przeprowadzone prawidłowo. Po tym postanowieniu pełnomocnik b. szefa gdańskiej spółki Janusz Kaczmarek złożył wniosek do sądu o zasądzenie zadośćuczynienia.

Prokuratura uważa, że wniosek jest zasadny, ale nie zgadza się z kwotą zadośćuczynienia.

Proces Olechnowicza przeciwko Skarbowi Państwa ruszył w sierpniu ub. roku. Na jego potrzeby sporządzono m.in. opinię, w której biegli lekarze psychiatra i psycholog uznali, że zatrzymanie miało negatywny wpływ na stan zdrowia b. szefa GL.

Pod koniec stycznia 2019 roku na zlecenie Prokuratury Regionalnej w Gdańsku, oprócz Olechnowicza, zatrzymano jeszcze trzy inne osoby, w tym Tomasza S. - byłego współpracownika ministra PO Sławomira Nowaka, byłego radnego PO w Gdańsku i byłego prezesa siatkarskiego klubu Atom Trefl Sopot.

Całej czwórce postawiono zarzuty wiążące się z wyrządzeniem spółce Lotos SA znacznej szkody majątkowej w kwocie nie mniejszej niż 246 tys. zł poprzez zawarcie w 2011 r. z jednym z podmiotów zewnętrznych, fikcyjnej umowy o świadczenie usług doradczych. Olechnowicz nie przyznaje się do tego zarzutu. Podejrzanym grozi do ośmiu lat więzienia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj