Hołownię spytano w wywiadzie, czy wydarzenia w USA to "wewnętrzna sprawa Stanów Zjednoczonych, jak napisał prezydent Andrzej Duda".
- odpowiedział polityk.
Według niego obecnie widzimy "przywództwo i antyprzywództwo". - ocenił.
Nauczka z amerykańskiej lekcji
Zdaniem Hołowni, "trzeba w mądry sposób pokazać, że z lekcji, którą dzisiaj Ameryka odbiera, wyciągniemy nauczkę", a Polska potrzebuje przywódcy, który stanąłby i powiedział: "słuchajcie, u nas to nie może tak wyglądać, musimy coś zrobić z tym, żeby to tak nie wyglądało, i od jutra siadamy do pracy i do rozmów, żeby to u nas coś takiego nigdy się nie stało".
Hołownia podkreślił, że "przywódca w Polsce musi powiedzieć dzisiaj Polakom, że to, że się różnią, jest naturalną sprawą i musimy nauczyć się zarządzania tymi różnicami". - zaznaczył.
Dodał, że po zmianie na stanowisku prezydenta USA "na miejscu polskiej administracji spodziewałby się bardzo jasnych sygnałów na temat praworządności w Polsce, bo praworządność jest zagrożona przez paraautorytarne ciągoty obecnej władzy".
Jakie plany na rok 2021?
Pytany, czego można się spodziewać po Polsce 2050 i Szymonie Hołowni w nowym roku, polityk zapowiedział, że on i jego ugrupowanie będą "w bardzo baczny sposób przyglądać się temu, jak dzisiaj polityka w Polsce jest robiona; powtarzać, wytykać, wskazywać – choćby przy tej sytuacji związanej ze szczepieniami – wszystkie mankamenty Narodowego Programu Szczepień".
- zapowiedział.
Na pytanie, czy wspólne listy są możliwe w wyborach parlamentarnych Hołownia zaznaczył, że jego zdaniem wybory parlamentarne mogą być przyśpieszone. - podkreślił Hołownia.