Z definicji koalicja rządowa ma większość. Ale obecna tym się różni od tej z definicji, że ma większość w większości przypadków. Wicepremier Jarosław Gowin mówił nawet, że zgodność występuje w 99 proc. przypadków. I pewnie ma rację, mówiąc, że w każdej koalicji będą różnice zdań. Tyle że obecna weszła w tryb – nazwijmy go – randomowy. Wiadomo, że różnice się pojawią, nie wiadomo tylko kiedy oraz jak groźne konsekwencje z tego wynikną.
Zarzewiem konfliktu może stać się wszystko. Świetnym przykładem jest ostatnia seria niefortunnych zdarzeń w Sejmie. Najpierw ziobryści niespodziewanie zagłosowali ramię w ramię z opozycją, by zmusić ministra kultury, wicepremiera Piotra Glińskiego, do zwierzenia się z tego, jak wspiera artystów w pandemii. Potem – wraz z opozycją i posłami Porozumienia – przyjęli poprawkę Senatu do nowelizacji ustawy o podatku akcyzowym (chodziło o większe obciążenie producentów kamperów), która wydłużyła vacatio legis. Teraz doszło OFE .
CZYTAJ WIĘCEJ W CZWARTKOWYM WYDANIU DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ>>>
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zobacz
|