- powiedział Szczerba na piątkowej konferencji prasowej. - powiedział poseł KO. Zdaniem Szczerby - powiedział.
Poseł KO mówił, że - oświadczył.
Joński: Na marsz rząd zaprosił faszytów
Dariusz Joński podkreślał, że był na marszu w Łodzi a tam , uczestnicy nie mieli kominiarek, nie byli też "zaproszeni faszyści" i podobnie było w innych miastach. - powiedział. - mówił Joński. - dodał.
Szczerba dodał, że mówił. Zapowiedział, że władze miasta Warszawy zapewne przedstawią wyliczenia, ile kosztowało np. usunięcie koszy i stojaków na rowery z trasy przejścia marszu. - zapowiedział Szczerba.
Co działo się na Marszu Niepodległości?
Marsz Niepodległości wyruszył w czwartek po godz. 13 z ronda Dmowskiego i dotarł na błonia Stadionu PGE Narodowego, gdzie odbył się koncert. Według organizatorów w marszu wzięło udział 150 tys. osób. Rzecznik KGP insp. Mariusz Ciarka powiedział w piątek, że Marsz Niepodległości przebiegł bezpiecznie, a w kontekście liczby uczestników podawanej przez organizatorów można powiedzieć, że incydenty były pojedyncze, ale należy je potępić.
Za organizację marszu odpowiadają środowiska narodowe, jednak w tym roku - aby umożliwić jego legalne przejście - nadano mu status formalnego zgromadzenia organizowanego przez władze publiczne. Powodem była tocząca się w sądach sprawa rejestracji marszu jako zgromadzenia cyklicznego, w której zapadły orzeczenia niekorzystne dla jego organizatorów. Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych (UdSKiOR) Jan Józef Kasprzyk, który zdecydował o nadaniu tegorocznemu marszowi statusu wydarzenia państwowego stwierdził, że w Marszu Niepodległości maszerowali ci, którzy Polsce dobrze życzą - polscy patrioci, nawiązujący do tradycji narodowej, ludowej, socjalistycznej.