Incydent w Sejmie. Hołownia interweniuje

Po godzinie 18.00 na sali sejmowej doszło do incydentu. Interweniować musiał marszałek Szymon Hołownia. Na sali nie powinny znajdować się osoby, które nie są posłami - stwierdził. Następnie zakomunikował, że Straż Marszałkowska zajmie się zaprowadzeniem porządku.

Reklama

Jak powiedział w trakcie obrad Szymon Hołownia, "mamy wątpliwości natury formalnej". Po czym zadał pytanie: "Czy pan, który stoi na końcu sali, jest posłem?". Nie miałem okazji zapoznać się z panem posłem - stwierdził marszałek Sejmu.

"Jest pan posłem czy nie"

Jak się okazało, osoba, do której zwracał się Szymon Hołownia, nie była parlamentarzystą. W związku z czym marszałek zwracając się do niej po raz kolejny poprosił ją o opuszczenie sali. Jest pan parlamentarzystą czy nie? Rozumiem, że nie. To proszę opuścić salę - powiedział Szymon Hołownia.

Janusz Cieszyński o tym, kim był wyproszony gość

Sytuację skomentował w serwisie X były minister cyfryzacji Janusz Cieszyński, wskazując na to, kim był wyproszony przez marszałka Sejmu gość. "Pan Marek Wójcik, były wiceminister administracji i cyfryzacji. Przemiły człowiek" - napisał Cieszyński.