Trzeba zachować bardzo daleko idącą ostrożność, by nie dochodziło do sytuacji, które będą budziły wątpliwości. To by bardzo źle wyglądało, gdyby dochodziło do takich sytuacji – zaznacza wicepremier. Jego zdaniem "lepiej tego typu sprawy mieć uregulowane na samym początku".

Reklama

Mamy standardy, wartości, transparentność jest potrzebna – podkreśla Kosiniak-Kamysz. Polityk dodaje jednocześnie, że "jeśli ktoś od lat pracuje w jakiejś instytucji, to trudno kogoś eliminować, bo jego tata, mama została ministrem czy jest parlamentarzystą".

Zatrudnienie Marii Thun

We wtorek Dominika Wielowieyska w "Gazecie Wyborczej" napisała, że Maria Thun, córka Róży Thun, europosłanki Trzeciej Drogi – Polski 2050, została zatrudniona w Centralnym Ośrodku Informatyki. "Gdy Tusk się o tym dowiedział, kazał Gawkowskiemu wyrzucić ją tego samego dnia, i to do południa" - czytamy w "Wyborczej".

Jak doszło do zatrudnienia Marii Thun? Jak pisze Wielowieyska, Maria Thun, na platformie Linkedln, zwróciła się do wiceministra Michała Gramatyki (Polska 2050), nie znając go, z pytaniem czy może przesłać swoje CV. To Gramatyka odpowiada za usługi cyfrowe, w których Thun się specjalizuje. Gramatyka się zgodził.