Dziennik Gazeta Prawana logo

Robert Telus o awanturze pod Sejmem: Było mi wstyd, winna psychologia tłumu

9 lutego 2024, 09:32
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Robert Telus
Robert Telus był uczestnikiem przepychanek pod Sejmem/Agencja Gazeta
Robert Telus, który był uczestnikiem ostatnich przepychanek przed Sejmem wyznał, że "było mu wstyd". Polityk Prawa i Sprawiedliwości podkreślił, że "to nie powinno się wydarzyć".

Zapytany na antenie Radia Zet Robert Telus przyznał, że po wydarzeniach przed Sejmem i próbie wprowadzenia do parlamentu Macieja Wąsika i Mariusza Kamińskiego przyznał, że "nie tak to powinno być"

- Stojąc tam było mi wstyd przed strażnikami. Z jednej strony oni, z drugiej redaktorzy naciskający. Winna psychologia tłumu - stwierdził Gość Radia ZET. Robert Telus był jednym z uczestników wspomnianego wydarzenia.

Telus: Mam żal do siebie

- Zabrakło strażników, którzy odsunęliby od nas dziennikarzy i nie byłoby problemu - ocenił polityk i zapewnił, że PiS nie planowało żadnego szturmu i siłowego wejścia. - Chcieli wejść i żeby były dowody w sprawie, bo przecież ta sprawa będzie się toczyć. [Dowody - red.] Że chcieli wejść i marszałek Hołownia nie wpuścił ich do Sejmu - tłumaczył poseł.

- To nie powinno się zdarzyć. Nie chciałbym mówić, że mam żal do kogoś… Do kogo? Ale mam do wszystkich, którzy tam byli, do siebie też. Wstrzymywaliśmy, jak mogliśmy to wszystko - podkreślił Robert Telus.

Telus o słowach Kaczyńskiego: Nie chodzi o to, że…

Polityk Prawa i Sprawiedliwości odniósł się także do słów Jarosława Kaczyńskiego, który stwierdził, że obecni rządzący mogą zlecać morderstwa polityczne. Robert Telus wyjaśnił, że "nie chodzi o to, że będzie zlecał tylko o to, że narracja wielkiej wojny wewnętrznej w Polsce powoduje zacietrzewienie, nienawiści".

- Przecież pamiętamy październik 2010, kiedy człowiek zabił człowieka i powiedział, że to pod względem politycznym. Niech się pan zastanowi: czy wsadzanie dwóch posłów do więzienia, dwa dni przed wielką manifestacją, czy to nie jest jeszcze bardziej rozgrzewanie nienawiści w Polsce? - pytał Bogdana Rymanowskiego polityk.

Telus o metodach rządzenia Tuska: Dziel i rządź

Zachowania Donalda Tuska ocenił jako metody ze stanu wojennego, wskazując jako przykład "wejście na siłę do telewizji o 3:00 nad ranem". 

- Jest przysłowie "dziel i rządź" i to stosuje Tusk - stwierdził poseł PiS. Jego zdaniem Donald Tusk rozpoczął wojnę polsko-polską. - Wyszedł i na pewną grupę społeczną, która ma pewne prawa, powiedział "moherowe berety". Jemu to pasuje, on to podgrzewa - skwitował Robert Telus.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj