"Michał Boni to w tej chwili jeden z najważniejszych kandydatów do objęcia wakującego stanowiska wicepremiera" - ocenia "Nasz Dziennik". Według gazety szefa Radia Maryja, po ostatnich roszadach i dymisji Grzegorza Schetyny to realna perspektywa. Premier, który niezwykle wysoko ceni swojego przyjaciela i jego pracę w rządzie, podobno nie miałby nic przeciwko temu.

"Jeśli Boni będzie chciał i będzie to korzystne z punktu wizerunkowego PO i rządu, to zostanie wicepremierem" - mówi gazecie ojca Tadeusza Rydzyka poseł Platformy Obywatelskiej znający szczegóły rozmów w swojej partii na temat funkcjonowania rządu.

"Nasz Dziennik" podkreśla, że Donald Tusk dysponuje tak naprawdę krótką ławką kandydatów na fotel wicepremiera. A gdyby Michał Boni został wicepremierem, byłoby to tylko potwierdzenie jego rzeczywistej pozycji w rządzie.

Sam Boni zaprzeczał rano w Tok FM, że nie dostał propozycji objęcia teki wicepremiera. Podkreślił, że jego miejsce w rządzie jest właściwe. Boni sugerował też, że być może Donald Tusk nikomu nie powierzy fotela wicepremiera po Grzegorzu Schetynie i w gabinecie pozostanie tylko jeden wicepremier - Waldemar Pawlak.