Za wyborem Rudzińskiej-Bluszcz na RPO zagłosowało 204 posłów, 244 było przeciw, a trzech wstrzymało się od głosu.

Reklama

Wcześniej kandydaturę Rudzińskiej-Bluszcz negatywnie zaopiniowała Sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka.

W czwartek wieczorem przed głosowaniami Zuzanna Rudzińska-Bluszcz powiedziała dziennikarzom w Sejmie, że wydarzenia ostatnich dnia pokazują, jak ważny jest urząd Rzecznika Praw Obywatelskich. "Myślę, że jest najwyższy czas na wybranie Rzecznika Praw Obywatelskich, bo właśnie mija sto dni od końca kadencji rzecznika VII kadencji, czyli Adama Bodnara" - mówiła. Dodała, że obawia się, iż to może nie nastąpić, bo "większość rządowa lekceważy ten urząd".

Kandydaturę Rudzińskiej-Bluszcz zgłosiły kluby opozycyjne, a poparcie dla niej wyraziło ponad 1 tys. organizacji społecznych. To obecnie główna koordynatorka sądowych postępowań strategicznych w Biurze RPO.

5-letnia kadencja Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara upłynęła 9 września, ale - zgodnie z ustawą o Rzeczniku Praw Obywatelskich - nadal pełni on tę funkcję do czasu powołania swego następcy.

Rzecznika Praw Obywatelskich powołuje Sejm za zgodą Senatu na wniosek marszałka Sejmu albo grupy 35 posłów. Jeżeli Senat odmówi wyrażenia zgody na powołanie rzecznika (na podjęcie uchwały wyrażającej zgodę lub sprzeciw ma miesiąc), Sejm powołuje na stanowisko rzecznika inną osobę.

We wrześniu grupa posłów PiS skierowała do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie konstytucyjności przepisu ustawy o RPO dotyczącego pełnienia obowiązków przez dotychczasowego Rzecznika po upływie jego kadencji, do czasu powołania jego następcy. Zdaniem wnioskodawców, taki przepis jest niezgodny z konstytucją. Trybunał miał zająć się tym wnioskiem we wtorek, termin ten został jednak odwołany.