Szybko rośnie liczba ofiar śmiertelnych wściekłego ataku sił natury na Maderze. Na tej portugalskiej wyspie ulubionej przez turystów, życie straciło już 38 osób. Ale władze alarmują, że to jeszcze nie jest ostateczny bilans nawałnicy. Rannych jest ponad sto osób.
Maderę niszczą powodzie i osunięcia ziemi spowodowane potężną nawałnicą. "Mamy już 38 ofiar śmiertelnych, ale nie jest to jeszcze liczba ostateczna" - informuje regionalny sekretarz ds. społecznych Francisco Ramos. Poprzednio informowano o 32 zabitych i 68 rannych.
Maderę - "wyspę-ogród", liczącą 250 tysięcy mieszkańców i odległą od Portugalii o 900 km na południowy zachód, nawałnica nawiedziła w sobotę. Szybkość wiatru przekraczała 100 km na godzinę.
Największe szkody huraganowy wiatr i ulewy wyrządziły w ponad stutysięcznym, pełnym europejskich turystów mieście Funchal.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane