Według informacji dziennikarzy, w otoczeniu prezydenta Ukrainy opracowano co najmniej dwa scenariusze na wypadek ewentualnych wyborów. Pierwszy z nich zakłada, że Wołodymyr Zełenski całkowicie zrezygnuje z ubiegania się o reelekcję, a oficjalnym kandydatem obozu władzy zostanie Kyryło Budanow. To były szef wywiadu wojskowego (HUR), który po dymisji Andrija Jermaka objął stanowisko szefa kancelarii prezydenta Ukrainy, ma cieszyć się dużym zaufaniem Zełenskiego.
Trudny wybór Zełenskiego
"Dla Zełenskiego dramat tych wyborów polega na wyborze: iść samemu, czy pozwolić wystartować Budanowowi, który stałby się dla prezydenta swoistym gwarantem bezpieczeństwa po oddaniu władzy" -infomuje źródło Meduzy. Drugim rozwiązaniem jest start Zełenskiego przy jednoczesnym utworzeniu przez Budanowa nowej partii politycznej, która miałaby stać się kluczowym koalicjantem w parlamencie.
Inne źródło podaje, że Zełenski zaczął mówić o tym, że ludzie czasami przegrywają wybory. Co więcej, prezydent zasugerował, że mógłby spróbować kariery w parlamencie.
"Udział Zełenskiego w wyścigu prezydenckim jest wątpliwy"
Kolejny informator Meduzy potwierdza, że udział Zełenskiego w wyścigu prezydenckim jest wątpliwy: "Mówi, że będziemy musieli przyjrzeć się sytuacji i podjąć decyzję" powiedział informator. Jego zdaniem mówienie o jakichkolwiek wyborach na Ukrainie jest przedwczesne, ponieważ proces polityczny w tym kraju jest "zawsze trochę histeryczny", co utrudnia długoterminowe planowanie – wyjaśnia.
Według ukraińskiego politologa Wołodymyra Fesenki Zełenski mógłby wycofać się z wyborów prezydenckich w dwóch okolicznościach. Prezydent nie wystartuje, jeśli jego notowania będą wyjątkowo niskie i z góry wiadomo, że wyniki będą dla niego upokarzające. Drugą potencjalną przeszkodą dla jego kandydatury są śledztwa antykorupcyjne, jeśli dotkną go osobiście.