Dziennik Gazeta Prawana logo

Tsunami w Japonii, setki zabitych w Chile

28 lutego 2010, 08:47
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
320 tysięcy ludzi ewakuowano z japońskich wybrzeży przed nadciągającym tsunami po potężnym trzęsieniu ziemi w Chile. Na szczęście fala miała tylko nieco ponad metr. W Chile tymczasem rośnie liczba ofiar wstrząsów. Władze przyznają, że są już setki zabitych.

Kolejna fala tsunami, tym razem o wysokości 120 cm, dotarła w niedzielę o godzinie 7.49 czasu polskiego do portu Kuji na północnym wschodzie Japonii, 40 minut po pierwszej, 90-centymetrowej fali. Nie zanotowano żadnych ofiar ani strat. Tymczasem władze zarządziły ewakuację 320 tysięcy ludzi mieszkających w trzech prefekturach na północy kraju. Uprzedzono, że w najbliższym czasie do wybrzeży na północy mogą dotrzeć groźniejsze, ponad trzymetrowe fale.

Według najnowszego bilansu, sobotnie trzęsienie ziemi w w Chile spowodowało ponad 300 ofiar śmiertelnych. Liczbę rannych, zaginionych lub pozbawionych dachu nad głową ocenia się na 2 miliony.

W mieście Concepcion położonym najbliżej epicentrum kataklizmu, zawalił się blok mieszkalny z ok. 200 osobami. Dotychczas nie wiadomo ilu z nich udało się wydostać z ruin.

W stolicy kraju Santiago zawaliła się estakada drogi szybkiego ruchu, z której pospadało wiele samochodów.

Pełną liczbę ofiar i wielkość strat materialnych trudno jest ocenić ze względu na uszkodzone linie telefoniczne i energetyczne. Jednak władze są zdania, że liczba ofiar "nie wzrośnie dramatycznie". Zdaniem amerykańskich sejsmologów, jest to zasługa solidnych standardów budowlanych obowiązujących w Chile.

Już teraz wiadomo jednak, że trzęsienie, piąte pod względem siły w Chile od roku 1900, wyrządziło znaczne szkody gospodarce tego kraju będącego największym eksporterem miedzi na świecie. Dwie kopalnie rudy tego metalu, należące do koncernu Codelco, musiało przerwać produkcję, podobnie jak dwie rafinerie ropy naftowej.

Około pół miliona domów zostało poważnie uszkodzonych. W Concepcion, mieście liczącym 670 tys. mieszkańców, osoby które straciły swoje domy, lub boją się do nich powrócić obawiając się dalszych wstrząsów, koczują na ulicy.

"Straciłem wszystkie meble, telewizor, lodówkę, ale to nie jest dla mnie ważne. Jestem szczęśliwy, że moja rodzina jest bezpieczna" - powiedział 42-letni technik systemów klimatyzacji Francisco Luna.

Czytaj dalej >>>

Władze potwierdziły, że trzęsienie wywołało fale tsunami, które zaatakowały m. in. portowe miasto Talcahuano, na południu Chile, poważnie niszcząc urządzenia portowe i przenosząc w głąb lądu łodzie rybackie oraz kontenery. Woda wdarła się na ulice miasta.

Tsunami uderzyło też w archipelag wysp Juan Fernandez, gdzie znajduje się wyspa, na której w XVIII wieku przebywał samotnie szkocki żeglarz Alexander Selkirk. Był on pierwowzorem postaci Robinsona Kruzoe ze słynnej powieści Daniela Defoe. Lokalne władze oceniają, że co najmniej 4 osoby poniosły tam śmierć, 13 innych uważa się za zaginione.

Fale tsunami oczekiwane na Hawajach i w Australii nie okazały się tak niebezpieczne jak się obawiano. Jednak Japonia i Rosja ogłosiły stan pogotowia i zarządziły ewakuację terenów nadbrzeżnych. Japonia obawia się w niedzielę fal o wysokości ponad 3 metrów.

Według amerykańskiego Instytutu Geofizycznego, epicentrum trzęsienia znajdowało się w odległości 115 km na północny wschód od Concepcion na głębokości 35 km i miało natężenie 8,8 st. w skali Richtera. Wstrząsy o takiej sile mogą wyrządzić olbrzymie zniszczenia, ale - na szczęście - wystąpiły na znacznej głębokości, co zmniejszyło zniszczenia na powierzchni.

Trzęsienie ziemi na Haiti z 12 stycznia br., które spowodowało śmierć ponad 200 tys. osób miało siłę 7 st. ale wystąpiło na mniejszej głębokości, w bezpośrednim sąsiedztwie dużej aglomeracji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj