Dziennik Gazeta Prawana logo

Zełenski przyleci do Polski? Ukraiński deputowany zdradza: Prezydent ma tam być

dzisiaj, 19:46
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zełenski
Wizyta Zełenskiego w cieniu kontrowersji. Kijów zapewnia: Nie chcemy konfliktu z Polską/Shutterstock
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski najprawdopodobniej weźmie udział w Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy (Ukraine Recovery Conference 2026), która odbędzie się 25–26 czerwca w Gdańsku. Informację potwierdził ukraiński deputowany Mykyta Poturajew. Wizyta planowana jest w atmosferze napięć historycznych między Polską a Ukrainą, dotyczących działalności UPA oraz niedawnych decyzji kadrowych ukraińskiego prezydenta.

Wołodymyr Zełenski prawdopodobnie odwiedzi Polskę w dniach 25–26 czerwca. Prezydent Ukrainy ma wziąć udział w Ukraine Recovery Conference 2026 w Gdańsku. O planach wizyty poinformował Mykyta Poturajew, deputowany z prezydenckiego ugrupowania Sługa Narodu.

Są takie plany i wiem, że wszyscy ukraińscy uczestnicy konferencji planujemy przyjazd. Prezydent ma tam być – przekazał Poturajew w rozmowie z PAP. Podkreślił jednak, że nie może wypowiadać się w imieniu samego Zełenskiego.

Wizyta Zełenskiego w cieniu kontrowersji

Wizyta prezydenta Ukrainy budzi emocje z powodu narastających sporów historycznych. Polską opinię publiczną zbulwersowała niedawna decyzja Zełenskiego o nazwaniu jednostki wojskowej imieniem "Bohaterów UPA".

Reakcja w Polsce była stanowcza. Prezydent Karol Nawrocki zainicjował dyskusję w Kapitule Orderu Orła Białego na temat odebrania ukraińskiemu prezydentowi tego odznaczenia. Przedstawiciele Kancelarii Prezydenta RP zapowiedzieli, że decyzja w tej sprawie zapadnie w odpowiednim czasie. Polska i Ukraina inaczej postrzegają działalność OUN i UPA:

  • Perspektywa polska: Wydarzenia z 1943 roku na Wołyniu stanowią zbrodnię ludobójstwa.
  • Perspektywa ukraińska: Działalność ta często jest postrzegana jako antysowiecki ruch oporu i element symetrycznego konfliktu.

Stanowisko Kijowa. "Nie chcemy konfliktu"

Deputowany Poturajew zapewnia, że mimo różnic w ocenie historii, Kijów dba o relacje z Warszawą. Na wojnę z Polską nikt się nie wybiera – zadeklarował.

Jednocześnie skrytykował on sposób, w jaki polska strona debatuje o ukraińskiej historii. Poturajew uważa, że obecna dyskusja "poszła w nieodpowiednią stronę". Porównał on obecną sytuację do okresu rządów byłego prezydenta Wiktora Juszczenki, wskazując, że nawet wtedy, mimo nadania tytułów Bohaterów Ukrainy Banderze i Szuchewyczowi, relacje wyglądały inaczej. Ukraiński polityk stawia również pytania o wzajemną odpowiedzialność za zbrodnie, próbując przenieść ciężar dyskusji na porównania działań AK i UPA.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj