W ostatnich dniach ambasador Chin w Niemczech spotkał się z urzędnikami niemieckiego MSZ na ich zaproszenie i wymienił poglądy na temat (...) kwestii, które są przedmiotem wspólnego zainteresowania – oświadczyła rzeczniczka resortu dyplomacji Mao Ning, zaprzeczając, jakoby chiński wysłannik został formalnie wezwany do MSZ w Berlinie.
Doniesienia "bardzo niepokojące" i groźne dla Niemiec
Jak ujawnił w ubiegłym tygodniu "Der Spiegel", powodem interwencji niemieckiego resortu dyplomacji była publikacja agencji Reutera o szkoleniach dla około 200 rosyjskich żołnierzy w obiektach chińskiej armii w 2025 r. Część wojskowych miała trafić następnie na front ukraiński. Źródło cytowane przez tygodnik określiło te doniesienia jako "bardzo niepokojące" i "zagrażające bezpieczeństwu" Niemiec.
Chiny: W kwestii "kryzysu ukraińskiego" wymagamy racjonalizmu
Przedstawicielka Pekinu oświadczyła, że ustalenia Reutersa "nie mają oparcia w faktach i są czystym oszczerstwem". Podkreśliła, że w kwestii "kryzysu ukraińskiego", jak Pekin nazywa pełnowymiarową inwazję Rosji na sąsiedni kraj, Chiny "zawsze zajmowały obiektywne i bezstronne stanowisko, (...) konsekwentnie działając na swój sposób na rzecz pojednania i rozmów".
Strona niemiecka powinna postrzegać stanowisko i rolę strony chińskiej obiektywnie i racjonalnie – zaapelowała dyplomatka.
Neutralna postawa Chin wobec wojny rozpętanej przez Rosję
Komunistyczne władze Chin deklarują neutralną postawę wobec rozpętanej przez Rosję wojny, ale jednocześnie nie potępiły rosyjskiej agresji ani zaangażowania północnokoreańskich żołnierzy do walki na froncie po stronie Kremla. Między Pekinem a Moskwą doszło do zacieśnienia współpracy w wielu dziedzinach, m.in. militarnej, w tym również w ramach wspólnych manewrów wojskowych.
Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.