Zachód od początku wojny Rosji przeciw Ukrainie przyjmuje założenie, że wystarczająca doza konwencjonalnej presji na polu walki z czasem zmusi Putina do zabiegania o negocjacje pokojowe.
Putin "nie gra zgodnie z regułami"
To błąd wynikający z projektowania na autokratyczny reżim logiki właściwej dla demokracji, podczas gdy tacy przywódcy jak Putin "nie grają zgodnie z jej regułami" – wyjaśniają na łamach amerykańskiego magazynu William Dixon z brytyjskiego think tanku Royal United Services Institute (RUSI) i Maksym Beznosiuk z ośrodka GLOBSEC.
Wojną, którą prowadzi Putin, rządzą polityczna teoria autokracji i imperatyw przetrwania reżimu. Dyktatorzy rządzą tak długo, jak długo otaczające ich elity wierzą, iż mogą oni dostarczać to, co gwarantuje ich lojalność: dochody, bezpieczeństwo, czy zwycięstwa. Gdy taka wiara zostaje zachwiana, elity mogą się zwrócić przeciw przywódcy – podkreślają autorzy.
Negocjacje "ślepą uliczką" w oczach Putina
Teraz, gdy ataki ukraińskich dronów docierają w głąb Rosji, osiem z 10 największych rosyjskich rafinerii zostało poważnie uszkodzonych, a sam Putin musiał przyznać, że w całym kraju odczuwalne są braki paliw, niemniej rosyjski przywódca nie będzie szukał rozwiązania w rozmowach pokojowych.
"Nie widzi w tym drogi wyjścia, ale ślepą uliczkę. Zważywszy, że żadne z jego militarnych, czy politycznych celów nie zostały zrealizowane, Putin nie może rozpocząć autentycznych negocjacji, nie ryzykując upadku swego reżimu" – przekonują Dixon i Beznosiuk. "Każdy krok ku dyplomatycznym kompromisom byłby odczytany przez rosyjskich siłowików jako przyznanie się do tego rodzaju słabości, który oznacza koniec autokratów" – dodają.
Eskalacja wojny i ataków hybrydowych
Ostrzegają, że właśnie dlatego w najbliższych miesiącach Rosja będzie eskalować ataki na ukraińskie cele wojskowe i infrastrukturę, a ponadto nasili wojnę hybrydową przeciw Europie.
Takie posunięcia będą obliczone przede wszystkim na wysłanie sygnału rosyjskim elitom, że tylko Putin może zagwarantować im przetrwanie. Jednocześnie reżim będzie nasilał presję wewnętrzną, grożąc również przedstawicielom tych elit – prognozują eksperci.
Putin będzie wykorzystywał wszelkie dostępne środki, by nasilić ataki na Ukrainę i zwiększyć kontrolę wewnętrzną tak długo, jak długo polityczne koszty wojny będą dla niego niższe, niż polityczne koszty podjęcia negocjacji. "Historycznie kres autokratów przychodził dopiero wtedy, gdy pojawiał się dramatyczny kryzys naraz na wielu frontach" – zauważają Dixon i Beznosiuk.
Dopóki nie nadejdą te kryzysy, Ukraina będzie musiała radzić sobie z eskalacją agresji. Strategicznym zadaniem Zachodu jest zaś wygenerowanie takich równoczesnych kryzysów, wystarczająco długotrwałych, by koalicja, która utrzymuje Putina przy władzy, uznała, że wojna zagraża jej samej. Tylko wtedy negocjacje będą miały szanse realnego powodzenia – podsumowują autorzy
Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.
