Wersję audio rozmowy opublikowała w czwartek państwowa agencja prasowa TASS, a jej transkrypcję - Kreml. Nagranie miało pokazać, że Władimir Putin w pełni kontroluje sytuacją na ukraińskim froncie. Wojskowym, z którym prezydent Rosji rozmawiał o działaniach na ukraińskim froncie, miał być dowódca elitarnej 76. Gwardyjskiej Dywizji Desantowo-Szturmowej Wojsk Powietrznodesantowych, która bierze udział w konflikcie z Ukrainą od 2014 r. Jej żołnierze uczestniczyli w zajęciu Krymu, a także w walkach w obwodzie donieckim. Po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 r. jednostka stacjonowała w Buczy.
Putin rozmawia o postępach na froncie w Ukrainie
Oficer relacjonował rosyjskiemu przywódcy sytuację na froncie w okolicach Pokrowska i Dobropilla. Mówił też o rzekomym zajęciu Pokrowska przez rosyjskie wojska. Dowódca przedstawił się jako płk Abdulaziz Szychabidow, który jest odpowiedzialny za zbrodnie na cywilach w Buczy. Rozmowę Putin zakończył słowami: "Bardzo zależało mi, żeby usłyszeć to właśnie od pana, od dowódcy 76. dywizji. To legendarna jednostka. Życzę wam dalszych sukcesów".
O śmieci Szychabidowa informowano rok temu
Według kilku rosyjskich źródeł Szychabidow miał zginąć już w maju 2025 r. Po nim dowództwo w jednostce miał objąć Denis Sziszow. Pojawiły się informacje, że Szychabidowa pochowano na cmentarzu Trojekurowskim w Moskwie. Okoliczności jego śmierci nie są jednak do końca jasne. Oficjalnie ani nie potwierdzono, ani nie zaprzeczono doniesieniom o jego zgonie.
Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.
