Gazeta przywołuje słowa Putina wypowiedziane w sobotę podczas spotkania na jednym z moskiewskich uniwersytetów o łańcuchach pokarmowych, w których słabsze zwierzęta są zjadane przez silniejsze, i zauważa, że wypowiedź ta daje wgląd w sposób postrzegania świata przez rosyjskiego przywódcę.
Nowy sposób na eskalację wojny?
Rosyjska armia utknęła na ukraińskim froncie i traci co miesiąc dziesiątki tysięcy żołnierzy, a wzajemne atakowanie się dronami i pociskami jest wyniszczające dla Ukrainy, ale odczuwalne także dla Rosji, ale Putin nie wykazuje oznak wycofania się – podkreśla "The Economist". "Istnieje obawa, że może on próbować wydostać się ze ślepego zaułka, tak jak to robił w przeszłości: poprzez znalezienie nowego sposobu na eskalację konfliktu" – pisze.
Zdaniem portalu świadczy o tym fakt, że odnosząc się wreszcie do coraz bardziej skutecznych ataków dronowych Ukrainy, Putin zapowiedział jeszcze mocniejsze uderzenia w najbardziej wrażliwe sektory ukraińskiej gospodarki.
Zanikanie milczącej zgody Rosjan na wojnę
"Nikt nie wie, co kryje się w głowie Putina. Jednak powody, dla których eskaluje on wojnę – podobnie jak sama decyzja o inwazji – mają charakter wewnętrzny. Jego głównym celem zawsze było zachowanie władzy, a ostatecznie – życia" - pisze "The Economist". Wyjaśnia, że jednym z powodów niepokoju Kremla jest zanikanie milczącej zgody społeczeństwa na wojnę, bo sięgające coraz dalej w głąb Rosji ukraińskie ataki, połączone z ograniczeniami dostępu do internetu narzuconymi przez służby bezpieczeństwa, zburzyły pozory normalnego życia, co znajduje odzwierciedlenie w badaniach opinii publicznej.
"Przestępcza logika" Władimira Putina
Jak ocenia brytyjski tygodnik, żaden z rosyjskich problemów gospodarczych ani politycznych nie jest sam w sobie "śmiertelny" dla Putina, bowiem przywódca dysponuje zasobami gospodarczymi i aparatem represji, by kontynuować działania, ale liczy się percepcja.
"Putin może wyrażać swoje cele językiem geopolityki, ale w rzeczywistości kieruje się przestępczą logiką swojego reżimu: nigdy nie okazywać słabości. Rosyjski system wykazuje dużą tolerancję wobec przemocy, ale nie wybacza porażek. (Putin) prawdopodobnie uważa, że zakończenie wojny bez osiągnięcia nawet minimalnego celu, jakim jest przejęcie całego Donbasu na wschodzie Ukrainy, naraziłoby go na fizyczne niebezpieczeństwo" – pisze "The Economist".
Według tej logiki kontynuowanie wojny w obecnej formie nie jest rozwiązaniem, bo oznacza jedynie dalsze zużywanie zasobów gospodarczych i utratę politycznego kapitału, eskalacja może się zatem wydawać dla rosyjskiego przywódcy atrakcyjnym rozwiązaniem – ocenia tygodnik.
Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.
