Dziennik.pl logo

Korea Północna zaostrza kurs wobec USA. Kim Dzong Un nie chce układać się z Trumpem

Kim Dzong Un
Kim Dzong Un/Shutterstock
Resort dyplomacji Korei Północnej oświadczył w poniedziałek, że utrzyma bezkompromisowy kurs wobec USA i zdecydowanie odrzucił perspektywę dialogu. Pjongjang oskarżył Stany Zjednoczone o kontynuowanie "wrogiej polityki". Skrytykował też żądania denuklearyzacji, wysuwane przez Waszyngton, i trójstronne manewry wojskowe z udziałem USA.

W komunikacie opublikowanym przez oficjalną agencję KCNA rzecznik północnokoreańskiego MSZ zapewnił, że "w polityce wobec Stanów Zjednoczonych, polegającej na reagowaniu najostrzejszym stanowiskiem do samego końca, nie ma najmniejszej zmiany". Przedstawiciel reżimu dodał, że oczekiwanie jakiejkolwiek deeskalacji napięć przy obecnym podejściu władz amerykańskich jest "bezcelowe".

Potępienie ćwiczeń trójstronnych

Bezpośrednim powodem wydania oświadczenia przez Pjongjang były wypowiedzi rzecznika Departamentu Stanu USA z 26 sierpnia. Strona amerykańska potwierdziła brak zmian w polityce Waszyngtonu i dążenie do pełnej denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego. Reżim Kim Dzong Una potępił również ogłoszony przez amerykańskie wojsko plan przeprowadzenia wielodomenowych ćwiczeń trójstronnych "Freedom Edge 2026" – z udziałem Japonii i Korei Płd. – które mają odbyć się w dniach 7–11 września.

Status państwa nuklearnego "nienaruszalny"

Przedstawiciel Korei Płn. podkreślił, że status państwa nuklearnego – zapisany w konstytucji – jest nienaruszalny i nie zostanie osłabiony z powodu stanowiska USA. W ocenie MSZ rozbudowa potencjału jądrowego przez władze w Pjongjangu stanowi "najbardziej odpowiedzialny i prawidłowy wybór" na rzecz zapewnienia pokoju i bezpieczeństwa w regionie.

Kim Dzong Un nie chce dialogu z Trumpem

Jak zauważyła agencja Yonhap, stanowisko Pjongjangu oznacza dystansowanie się przez Koreę Płn. od potencjalnego dialogu, mimo że prezydent USA Donald Trump sygnalizował w ostatnim czasie gotowość do rozmów bilateralnych z północnokoreańskim przywódcą, Kim Dzong Unem, oraz możliwość ograniczenia skali ćwiczeń wojskowych z partnerami z Azji Wschodniej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Piotr Kozłowski

Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTen szpiegowski thriller jest megahitem. Nowy sezon serialu w światowej czołówce »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj