Dziennik.pl logo

Szpitale przy granicy w gotowości. Eksperci ostrzegają przed "skoordynowaną eskalacją Rosji"

48 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Rotterdam,,The,Netherlands,-,Circa,2019:,Line,Of,Soldiers,Marching
Szpitale przy granicy w gotowości. Eksperci ostrzegają przed "skoordynowaną eskalacją Rosji"/Shutterstock
Jesienią tego roku cywilne szpitale w północno-zachodniej części kraju mają udostępnić od 16 do 20 tys. łóżek dla rannych żołnierzy - poinformował rosyjski kanał Volya, powołując się na źródła w resorcie obrony. Zdaniem ekspertów Putinowi nie chodzi tylko o Ukrainę. Ostrzegają, że przywódca Rosji dąży do "innej Europy" i jest gotowy użyć do tego przemocy.

Według niepotwierdzonych oficjalnie informacji z Ministerstwa Obrony Rosji, placówki medyczne w północno-zachodniej Rosji mają wydzielić dodatkowe łóżka dla żołnierzy. Mowa jest o 16 tys. miejsc, inne źródła wskazują nawet 20 tys.

"Skoordynowana eskalacja Rosji"

Jakie są cele takiego działania? Moskwa może w ten sposób wysyłać sygnał w celu destabilizowania Zachodu i podważania wspierania Ukrainy. Dodatkowe łóżka mogą służyć wsparciu działań wojennych w Ukrainie. Mogą też świadczyć o przygotowaniach do "skoordynowanej eskalacji Rosji wobec poszczególnych państw NATO przy jej zachodniej granicy" - twierdzi Roderich Kiesewetter, polityk CDU odpowiedzialny za sprawy zagraniczne i bezpieczeństwo cytowany przez "Bild".

Roderich Kiesewetter uważa te doniesienia za istotne, podkreśla jednak, że obecnie nie można ich zweryfikować. Przypomina jednak sygnały z 2021 i 2022 roku, kiedy to ujawniono, że Rosja między innymi przekazała duże ilości krwi i mobilne krematoria w związku z rzekomymi ćwiczeniami.

Putin dąży do "innej Europy"

Rosja stale rozbudowuje infrastrukturę i struktury wojskowe przy swojej zachodniej granicy – zwrócił uwagę w rozmowie z "Bildem" ekspert ds. bezpieczeństwa Nico Lange. Jego zdaniem, nie powinniśmy wierzyć, że Putinowi chodzi tylko o Ukrainę. Jak ostrzegł, Putin dąży do "innej Europy" i jest gotowy użyć do tego przemocy wobec Europejczyków.

Lange wskazuje na działania Rosji w regionie Morza Bałtyckiego, ingerencję w GPS, naruszenia przestrzeni powietrznej i agresywne zachowanie wobec państw bałtyckich i Polski. Silnie uzbrojona rosyjska enklawa Kaliningrad również odgrywa w tym kluczową rolę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Tematy: Putinwojna
Agnieszka Maj
Agnieszka Maj

Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSzpitale przy granicy w gotowości. Eksperci ostrzegają przed "skoordynowaną eskalacją Rosji" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj