Według niepotwierdzonych oficjalnie informacji z Ministerstwa Obrony Rosji, placówki medyczne w północno-zachodniej Rosji mają wydzielić dodatkowe łóżka dla żołnierzy. Mowa jest o 16 tys. miejsc, inne źródła wskazują nawet 20 tys.
"Skoordynowana eskalacja Rosji"
Jakie są cele takiego działania? Moskwa może w ten sposób wysyłać sygnał w celu destabilizowania Zachodu i podważania wspierania Ukrainy. Dodatkowe łóżka mogą służyć wsparciu działań wojennych w Ukrainie. Mogą też świadczyć o przygotowaniach do "skoordynowanej eskalacji Rosji wobec poszczególnych państw NATO przy jej zachodniej granicy" - twierdzi Roderich Kiesewetter, polityk CDU odpowiedzialny za sprawy zagraniczne i bezpieczeństwo cytowany przez "Bild".
Roderich Kiesewetter uważa te doniesienia za istotne, podkreśla jednak, że obecnie nie można ich zweryfikować. Przypomina jednak sygnały z 2021 i 2022 roku, kiedy to ujawniono, że Rosja między innymi przekazała duże ilości krwi i mobilne krematoria w związku z rzekomymi ćwiczeniami.
Putin dąży do "innej Europy"
Rosja stale rozbudowuje infrastrukturę i struktury wojskowe przy swojej zachodniej granicy – zwrócił uwagę w rozmowie z "Bildem" ekspert ds. bezpieczeństwa Nico Lange. Jego zdaniem, nie powinniśmy wierzyć, że Putinowi chodzi tylko o Ukrainę. Jak ostrzegł, Putin dąży do "innej Europy" i jest gotowy użyć do tego przemocy wobec Europejczyków.
Lange wskazuje na działania Rosji w regionie Morza Bałtyckiego, ingerencję w GPS, naruszenia przestrzeni powietrznej i agresywne zachowanie wobec państw bałtyckich i Polski. Silnie uzbrojona rosyjska enklawa Kaliningrad również odgrywa w tym kluczową rolę.
Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.
