Jedna z nich spędzi za kratkami resztę życia. Druga dostała 15 lat.
A sama historia brzmi, jak scenariusz najkrwawszego horroru. Pani Kathleen Mulhall czuła się osaczona przez swojego partnera - Somalijczyka. Bała się, bo podobno był strasznie agresywny. Poprosiła więc by Charlotte i Linda zabiły jej kochanka. I tak też się stało.
Rok temu, Fareh Swaleh Noor wrócił w dzień św. Patryka z pubu. Zaczął dusić panią Mulhall. Wtedy młodsza z sióstr, 23-letnia Charlotte, dźgnęła go nożyczkami a starsza o osiem lat Linda zaczęła uderzać w jego głowę młotkiem. Martwe ciało pokroiły kuchennym nożem a przez kolejne dni jego fragmenty pakowały w plastikowe torebki i wrzucały do Królewskiego Kanału w Dublinie. Głowę zabrały do podmiejskiego parku, później kilka razy przenosiły. Nadal jej nie znaleziono.
Mąż Kathleen, John, pod wpływem szoku po ujawnieniu romansu i zbrodni, powiesił się.