12-latek z Columbia w Południowej Karolinie miał nie dotykać gwiazdkowych prezentów. Gdy trzeci raz z rzędu rozpakował konsolę do gier i wbrew poleceniu zaczął się nią bawić, mama nie wytrzymała i wezwała policję. Nim odebrała go z posterunku, chłopak spędził w kajdankach kilka godzin.
Na elektroniczną zabawkę dla wnuka starsza pani zbierała pieniądze przez kilka miesięcy. Kupiony podarek schowała na poddaszu, ale jej wnuk i tam go odnalazł. Choć mama wyraźnie mu tego zakazała, syn trzy razy włamywał się do domu babci w poszukiwaniu prezentu.
"To był jedyny sposób, żeby nauczyć go moresu. Jeżeli nic innego nie działa, może przestraszy się kajdanek" - tłumaczyła mama ostre potraktowanie dziecka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl